Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Te stworzenia reagują szybciej niż laboratorium

Nie mają identyfikatorów. Nie dostają pensji. A jednak pracują 24 godziny na dobę. W Elblągu nad bezpieczeństwem wody czuwa osiem małży. Ich reakcja może zdecydować o tym, czy woda trafi do Twojego domu.
  • Źródło: Elbląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji
Te stworzenia reagują szybciej niż laboratorium

Źródło: Elbląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji

Od początku lutego w Zakładzie Produkcji Wody przy ul. Królewieckiej pojawiła się pierwsza zmiana niezwykłych „strażników”. To skójki zaostrzone – małże słodkowodne o wyjątkowej wrażliwości na zmiany jakości wody.

Ich mechanizm działania jest prosty. Jeśli w wodzie pojawi się nawet minimalne zanieczyszczenie – zamykają muszlę. Jedna zamknięta muszla to sygnał ostrzegawczy. Osiem zamkniętych jednocześnie? To natychmiastowy alarm. System daje szybki sygnał, że w wodzie może dziać się coś niebezpiecznego. Dzięki temu obsługa zakładu może reagować błyskawicznie. Małże pomagają wychwycić obecność metali ciężkich, pestycydów, cyjanków,, zanieczyszczeń ropopochodnych, innych toksycznych substancji. Nie podają dokładnych wartości. Ale wskazują moment, gdy trzeba działać. 

Biomonitoring to pomysł znany od wieków. Starożytni Rzymianie obserwowali ryby. Górnicy zabierali pod ziemię kanarki. Dziś Elbląg korzysta z tej samej idei – w nowoczesnym wydaniu. Małże współpracują z systemem technologicznym, który odczytuje ich reakcje.

Pierwsza „zmiana” już czuwa przy ul. Królewieckiej. Po trzech miesiącach małże wrócą do swojego naturalnego środowiska. Zastąpią je kolejne osobniki. To zapewnia większą skuteczność i bezpieczeństwo systemu.

Elbląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama