Jak poinformował rzecznik PKP Intercity Michał Wrzosek, trudne warunki pogodowe spowodowały poważne zakłócenia w ruchu kolejowym.
– Opóźnienia pociągów wynoszą od 60 do nawet 120 minut. Nie wykluczamy wstrzymania części kursów tam, gdzie sieć trakcyjna jest oblodzona – przekazał w środę, 14 stycznia.
Największe utrudnienia dotyczą Pomorza, w tym kluczowej dla regionu trasy Malbork–Elbląg. Z powodu oblodzenia trakcji pociągi muszą być przepinane na lokomotywy spalinowe, co oznacza dodatkowe postoje i kolejne minuty straty.
PKP Polskie Linie Kolejowe potwierdziły, że w środę po południu wstrzymano ruch pociągów na linii kolejowej nr 204 między Elblągiem a Malborkiem z powodu marznących opadów i oblodzenia sieci.
Jeden z pasażerów relacjonuje dramatyczną sytuację na dworcu:
– Przez gołoledź została zerwana trakcja kolejowa na odcinku Elbląg–Malbork. Od godziny 13.50 ludzie czekali na pociągi, które nie przyjeżdżały. Dopiero o 16.10 PKP wydało komunikat, że sieć jest zerwana i pociągi nie jeżdżą. Przysłano jeden autobus na około 50 osób, a czekało nas ponad 200. To była jakaś kpina – mówi.
PKP uruchomiło zastępczą komunikację autobusową, jednak według pasażerów była ona niewystarczająca wobec skali problemu.
Sytuacja na torach w regionie Elbląga pozostaje trudna. Kolejarze pracują nad usunięciem skutków gołoledzi, ale pasażerowie muszą liczyć się z kolejnymi opóźnieniami i zmianami w kursowaniu pociągów.












Napisz komentarz
Komentarze