W niedzielę (28.06.2026 r.) policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Iławie, we współpracy z kryminalnymi Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, KPP w Raciborzu oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, realizując czynności zlecone na podstawie postanowienia Prokuratury Rejonowej w Iławie, zatrzymali na terenie województwa śląskiego 69-latka, podejrzewanego o związek ze zdarzeniem, które zaistniało na terenie budynku KPP w Iławie.
Policjanci po zatrzymaniu mężczyzny przeszukali należące do niego mieszkanie oraz pomieszczenia gospodarcze. Tam znaleźli i zabezpieczyli przedmioty, które mogły posłużyć do popełnienia przestępstwa. Został zabezpieczony m.in. komputer oraz nośniki pamięci, pojemniki z nieznaną substancją, petardy i krzaki marihuany.
Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty związane z posiadaniem narkotyków, posługiwaniem się substancją, która może sprowadzić niebezpieczeństwo dla osób albo mienia, narażeniem innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i spowodowaniem uszczerbku na zdrowiu innej osoby.
69-latek potwierdził, że zna kobietę, do której trafiła paczka, w części przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył wyjaśnienia, z których wynika, że miał udział w zdarzeniu, przygotowując przesyłkę, która trafiła do mieszkanki Iławy, a ostatecznie znalazła się w iławskiej komendzie.
We wtorek (30.06.2026 r.) Sąd Rejonowy w Iławie na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na najbliższe 3 miesiące.
Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Zdarzenie w budynku Komendy Powiatowej Policji w Iławie
Do zdarzenia w Komendzie Powiatowej Policji w Iławie doszło we wtorek (23.06.2026) wieczorem. Do komendy przyszła mieszkanka miasta, która przyniosła ze sobą przesyłkę nieznanego pochodzenia. Według relacji policjanta, do którego się zgłosiła, w momencie rozszczelnienia paczki usłyszał huk i doszło do gwałtownego uwolnienia w pomieszczeniu nieznanej substancji. Zarządzona została natychmiastowa ewakuacja budynku i udzielona pomoc zranionemu w twarz policjantowi.
Na tamtym etapie zdarzenia priorytetem było zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim osobom znajdującym się w budynku oraz jego otoczeniu. Dlatego na miejsce zostały wezwane dodatkowe służby. Karetka pogotowia oraz specjaliści z Państwowej Straży Pożarnej i Policji z zakresu rozpoznania ewentualnego zagrożenia pod kątem biologicznym, chemicznym, radiacyjnym i pirotechnicznym.
Zdarzenie wzbudziło niepokój w lokalnej społeczności oraz zainteresowanie mediów, dlatego wydany został komunikat na ten temat przez Komendę Powiatową Policji w Iławie. Informacja bazowała na wówczas posiadanej wiedzy.
Pilne wydanie komunikatu było niezbędne również ze względu na fałszywe i wywołujące niepotrzebny niepokój wpisy w mediach społecznościowych, mówiące o zagrożeniu terrorystycznym, co nie miało żadnego pokrycia w faktach.
Taki komunikat bazujący na pierwszych ustaleniach został wydany przez oficera prasowego KPP w Iławie po kilkudziesięciu minutach od zdarzenia, w czasie, gdy budynek był wyłączony z użytkowania, a ustalanie okoliczności trwało.
Wstępne sprawdzenie nie potwierdziło, aby miało dojść do eksplozji w wyniku podłożenia ładunków wybuchowych. Konstrukcja pomieszczenia nie została w żaden sposób naruszona. Nie było żadnych odłamków. Nie było zniszczeń typowych dla eksplozji ładunków wybuchowych. Z pierwszej relacji policjanta oraz kobiety przebywającej w pomieszczeniu wynikało, że w momencie, gdy policjant próbował zajrzeć do paczki i rozszczelnił opakowanie, usłyszeli huk i uderzyła w nich chmura gorącego gazu. Kobieta nie doznała żadnych obrażeń, a obrażenia jakich doznał policjant były powierzchowne. Nie doszło do przerwania tkanek, a do podrażnienia oczu i poparzenia skóry twarzy. Na szczęście nie były to poważne obrażenia. Policjantowi została zapewniona opieka medyczna i po kilkunastu godzinach obserwacji został zwolniony ze szpitala do domu i po okresie zwolnienia lekarskiego wróci do służby.
Komenda przez kolejne godziny była wyłączona z użytkowania, a dostęp do budynku mieli jedynie policjanci i strażacy sprawdzający, czy nie ma innego zagrożenia.
Z tego względu nie było też możliwości zweryfikowania nagrania monitoringu wewnątrz budynku, a co za tym idzie, nie można było jednoznacznie stwierdzić, czy doszło do wybuchu materiału pirotechnicznego, czy reakcji egzotermicznej gazu. Po wyeliminowaniu zagrożenia i pobraniu niezbędnych próbek, policjanci bezpiecznie wrócili do budynku komendy.
To pozwoliło rozpocząć oględziny miejsca zdarzenia. Nagranie zostało zabezpieczone procesowo i jest materiałem dowodowym w prowadzonym śledztwie.

Napisz komentarz
Komentarze