Do pierwszego zdarzenia doszło na ul. Topolowej w Elblągu. Jak informuje policja, 53-letni mężczyzna jadący hulajnogą elektryczną po jezdni nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 21-letniemu kierowcy samochodu osobowego marki Renault.
Na szczęście uczestnicy zdarzenia nie odnieśli poważnych obrażeń. Sprawa została zakwalifikowana jako kolizja – kierujący hulajnogą doznał jedynie niegroźnych potłuczeń, uszkodzona została również hulajnoga.
"Policjanci nałożyli na 53-latka dwa mandaty: 1500 zł za spowodowanie kolizji drogowej, 100 zł za jazdę hulajnogą elektryczną po jezdni"
informuje nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Tego samego dnia funkcjonariusze ruchu drogowego ujawnili kolejne niebezpieczne zachowanie. Tym razem skontrolowany został 14-letni chłopiec, który poruszał się hulajnogą elektryczną na jednym kole.
Jak przekazali policjanci, nastolatek wykonywał niebezpieczny manewr najpierw na chodniku, a następnie na jezdni ulicy Marymonckiej.
O całym zdarzeniu zostali poinformowani rodzice chłopca.
"Sprawa zostanie również skierowana do sądu rodzinnego"
- poinformował nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu.
Oba zdarzenia pokazują, że nieodpowiedzialne korzystanie z hulajnóg elektrycznych może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.





Napisz komentarz
Komentarze