Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Myślał, że wróci do domu. Stracił samochód i trafił za kratki

Mimo licznych apeli i zaostrzonych przepisów, na polskich drogach wciąż nie brakuje kierowców, którzy decydują się wsiąść za kierownicę po alkoholu. Takie zachowanie może mieć bardzo poważne konsekwencje – zarówno dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu, jak i dla samego sprawcy.
Myślał, że wróci do domu. Stracił samochód i trafił za kratki

Źródło: KMP Elbląg

Przekonał się o tym 32-letni mężczyzna który w listopadzie 2025 roku kierował oplem vectrą, mając 1,36 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo mężczyzna złamał obowiązujący go półroczny zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany wówczas na Sopockiej w Elblągu.

Sąd nie miał wątpliwości co do surowości kary. 

"32-latek został skazany na 7 miesięcy pozbawienia wolności, otrzymał dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, stracił samochód na rzecz Skarbu Państwa, a także został zobowiązany do zapłaty 10 tysięcy złotych świadczenia pieniężnego"

- informuje nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

To przykład pokazujący, że pijani kierowcy muszą liczyć się z bardzo dotkliwymi konsekwencjami. Obowiązujące przepisy przewidują między innymi wysokie grzywny, wieloletnie zakazy prowadzenia pojazdów, karę pozbawienia wolności, a w określonych przypadkach również przepadek pojazdu.

Szczególnie surowo traktowane są osoby, które prowadzą pod wpływem alkoholu pomimo wcześniej orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów. W takich sytuacjach sądy często orzekają bezwzględne kary więzienia, uznając takie zachowanie za świadome lekceważenie prawa oraz zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama