W Nowym Monasterzysku doszło do groźnego pożaru warsztatu. Ogień objął murowany budynek o wymiarach około 15 na 15 metrów. Kiedy strażacy przyjechali na miejsce zdarzenia - budynek był w całości objęty płomieniami.
W wyniku pożaru całkowitemu spaleniu uległ znajdujący się wewnątrz samochód. Strażacy prowadzili intensywne działania gaśnicze, jednocześnie zabezpieczając teren ze względu na możliwe zagrożenia. Według wstępnych informacji w budynku mogła znajdować się butla z argonem, która do momentu rozpoczęcia akcji nie została odnaleziona. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
Garaż, który był jego miejscem pracy oraz nadzieją na stabilną przyszłość, został doszczętnie zniszczony przez ogień. W jednym momencie spłonęły wszystkie narzędzia, maszyny do opon, podnośniki i klucze — sprzęt, w który młody mechanik zainwestował własne oszczędności oraz środki z dotacji. Również samochód klienta, który znajdował się w warsztacie, uległ stopieniu.
Najbardziej dotkliwym faktem jest to, że garaż nie był ubezpieczony. Oznacza to, że straty nie zostaną pokryte, a młody właściciel musi samodzielnie zmierzyć się z konsekwencjami tragedii.
W Internecie ruszyła zbiórka na pomoc dla 19-letniego przedsiębiorcy. Chcesz pomóc? Kliknij tutaj.











Napisz komentarz
Komentarze