Pewien mężczyzna zgłosił na Policję kradzież samochodu o wartości 60 tysięcy złotych. Auto miało zniknąć z miejsca, w którym — jak był przekonany — je zaparkował. Na miejscu pozostała jedynie pusta przestrzeń, co upewniło go, że padł ofiarą złodziei.
Dopiero podczas składania zawiadomienia mężczyzna przypomniał sobie, że… zaparkował w zupełnie innym miejscu. Po sprawdzeniu okazało się, że samochód stał tam przez cały czas, nienaruszony. Choć sytuacja zakończyła się pozytywnie, pokazuje, jak łatwo w wirze obowiązków i gorączki zakupów stracić czujność.
Policjanci apelują, by w przedświątecznym okresie zachować szczególną uwagę. Galerie handlowe, parkingi i zatłoczone ulice sprzyjają roztargnieniu — a zagubienie kluczyków, portfela czy błędne zapamiętanie miejsca postoju auta zdarza się częściej, niż mogłoby się wydawać. Natomiast chwila nieuwagi może skończyć się niepotrzebnym stresem, stratą czasu oraz zaangażowaniem służb.












Napisz komentarz
Komentarze