Dla „Nietoperzy” był to bardzo ważny mecz w kontekście walki o fazę play-off. Rywal z Gorzowa przyjechał do Elbląga jako jeden z niżej notowanych zespołów PlusLigi. Do tej pory wygrał zaledwie jedno spotkanie i zajmował 13. miejsce w tabeli. Barkom był 10., dlatego strata punktów w takim meczu boli podwójnie.
Pierwszy set od początku był wyrównany, choć przez większość czasu to goście mieli minimalną przewagę. Końcówka jednak należała do Barkomu. Przy wyniku 19:21 gospodarze wrzucili wyższy bieg, zdobyli trzy punkty z rzędu i ostatecznie wygrali 25:23.
Drugi set wyglądał jeszcze lepiej. Barkom szybko odskoczył na 6:1, a choć Cuprum doprowadziło do remisu 15:15, to decydujące akcje ponownie należały do gospodarzy. Zakończyli partię wynikiem 25:22.
W trzeciej partii Barkom był o krok od zwycięstwa. Trzy piłki meczowe – trzy niewykorzystane szanse. Gorzowianie pokazali ogromną determinację, obronili wszystkie i po dwóch efektownych asach Kamila Kwasowskiego niespodziewanie wygrali seta 28:26.
To był moment przełomowy. Barkom stracił rytm, a Cuprum złapało wiatr w żagle.
Czwarta część meczu to pełna dominacja gości. Gorzowianie kontrolowali grę od początku do końca i wygrali pewnie 25:17, doprowadzając do tie-breaka.
Decydującego seta lepiej zaczęli gospodarze, a prym wiódł Vasyl Tupchii. Dzięki jego punktom Barkom prowadził 6:3. Niestety, Cuprum szybko doprowadziło do remisu 7:7.
Końcówka była niezwykle emocjonująca: 14:14, 16:16… Żadna z ekip nie chciała odpuścić. Ostatecznie więcej spokoju zachowali siatkarze z Gorzowa i wygrali tie-break 20:18.
Barkom Każany Lwów zdobył tylko jeden punkt, choć mógł zakończyć mecz w trzech setach. W kontekście walki o play-offy może to mieć duże znaczenie.
Barkom Każany Lwów – Cuprum Stilon Gorzów 2:3












Napisz komentarz
Komentarze