Od początku było jasne, że to nie będzie łatwy pojedynek. Już w 5. minucie tablica pokazywała 1:1, a obie drużyny grały bramka za bramkę.
W 10. minucie goście prowadzili 4:3, by pięć minut później Silvant odpowiedział i doprowadził do 5:4.
Między 20. a 35. minutą trwała prawdziwa wymiana ciosów:
- 20’ – 7:6
- 25’ – 8:10
- 30’ – 11:12
- 35’ – 14:14
Po przerwie zawodnicy z Morąga ponownie przejęli inicjatywę i w 40. minucie prowadzili 17:18, a pięć minut później wynik brzmiał 18:20.
Silvant nie odpuszczał. W 50. minucie gospodarze wyrównali na 21:21, a gra zaczęła przypominać emocje znane z derbowych spotkań.
Ostatnie dziesięć minut to był prawdziwy rollercoaster:
- 55’ – 24:23
- 57’ – 26:23
- 58’ – 26:24
- 59’ – 27:24
Goście zdołali jeszcze zdobyć jedną bramkę, ale końcowy wynik 27:25 potwierdził, że tego dnia hala MOS była twierdzą Silvantu.
Atmosfera na trybunach była gorąca do samego końca. Kibice z Elbląga ponieśli drużynę w kluczowych momentach, a po meczu długo bili brawo za walkę i charakter.
Oprócz rywalizacji sportowej, spotkaniu towarzyszyła akcja dobroczynna organizowana przez Szlachetna Paczka. Kibice przynieśli żywność, środki czystości oraz artykuły pierwszej potrzeby. Dary trafią do potrzebującej mieszkanki Pasłęka.
Połączenie sportu i solidarności sprawiło, że niedzielny wieczór na hali MOS był czymś więcej niż tylko meczem.












Napisz komentarz
Komentarze