Już w środę, 29 października, od godziny 9:00, w szkole ponownie ruszy rejestracja potencjalnych dawców szpiku DKMS. To nie pierwsza taka akcja w Ekonomiku. Od lat uczniowie i nauczyciele wspólnie organizują to wydarzenie, pokazując, że młodzież potrafi działać z empatią i ogromnym zaangażowaniem.
– Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o DKMS, nie sądziłam, że to takie proste – mówi Kasia, jedna z wolontariuszek. – Wypełniasz formularz, pobierasz wymaz z policzka, i już. A świadomość, że możesz być czyimś ratunkiem… to uczucie, którego nie da się opisać.
Dzięki wcześniejszym edycjom akcji w szkole około 150 osób już trafiło do bazy potencjalnych dawców. Niektórzy z nich zostali faktycznymi dawcami, oddając komórki macierzyste osobom walczącym z nowotworami krwi. To historie, które wzruszają, choć rzadko o nich się mówi.
– Dla nas to coś więcej niż akcja – to lekcja wrażliwości. Młodzi ludzie uczą się, że życie drugiego człowieka może zależeć od ich decyzji. I że pomaganie naprawdę mamy w genach – podkreśla jedna z nauczycielek zaangażowanych w organizację wydarzenia.
Na szkolnym korytarzu panuje poruszenie. Wolontariusze przygotowują stanowiska, rozstawiają pudełka z zestawami do poboru wymazów, sprawdzają listy, dekorują tablice. Dla nich to już tradycja, ale za każdym razem – ta sama trema, ten sam zapał.
– To coś wyjątkowego, kiedy widzisz, że Twoi koledzy przychodzą z przekonaniem, że mogą coś zmienić. Nie dla punktów, nie dla pochwały. Po prostu – z serca – dodaje Bartek, uczeń klasy czwartej.
W Zespole Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Elblągu pomaganie to nie akcja jednego dnia. To postawa, którą młodzież zabiera ze sobą w dorosłość. Bo może gdzieś tam, daleko, ktoś czeka właśnie na ich genetycznego bliźniaka.
















Napisz komentarz
Komentarze