Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Od goździka do smartfona. Jak zmieniły się prezenty na Dzień Nauczyciela?

Kiedyś wystarczył symboliczny goździk, czekoladka albo laurka zrobiona przez ucznia. Dziś coraz częściej w klasach pojawiają się drogie zestawy kosmetyków, karty podarunkowe, a nawet sprzęt elektroniczny. Dzień Nauczyciela, obchodzony 14 października, z roku na rok coraz bardziej przypomina święto prezentów niż wdzięczności.
Od goździka do smartfona. Jak zmieniły się prezenty na Dzień Nauczyciela?

Źródło: canva

Dzień Nauczyciela, a właściwie Dzień Edukacji Narodowej, to wyjątkowe święto wszystkich pracowników oświaty. To moment, kiedy uczniowie i rodzice dziękują pedagogom za trud i cierpliwość. W szkołach odbywają się akademie, wręczane są nagrody i życzenia. Ale w ostatnich latach tradycja ta zaczęła przybierać nieco inny wymiar.

Jeszcze dwie dekady temu wystarczył jeden kwiatek – skromny, ale szczery gest. Dziś rodzice zrzucają się po kilkadziesiąt złotych na prezent “od klasy”. Na stołach nauczycieli lądują luksusowe zestawy, perfumy, drogie kosze prezentowe czy bony do sklepów. Niektórzy rodzice mówią, że to wyraz szacunku i wdzięczności. Inni zauważają, że sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli.

„Nie chodzi o to, by konkurować, kto da więcej. Chodzi o pamięć i gest” – mówi pani Anna, nauczycielka z Elbląga z 15-letnim stażem. „Najbardziej cieszy mnie własnoręcznie napisana kartka od ucznia. To zostaje w sercu na długo.”

Wielu rodziców przyznaje, że presja grupy ma ogromne znaczenie. Jeśli jedna klasa daje prezent za 300 zł, trudno odmówić składki w innej. Zdarza się też, że uczniowie czują się niezręcznie, gdy nie mogą dołożyć się do wspólnego upominku.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że coraz częściej gubi się istota tego dnia. Zamiast chwili szczerego podziękowania – liczy się efekt i wartość prezentu. Wielu nauczycieli przyznaje, że czuje się z tym niekomfortowo. Bo jak przyjąć kosztowny upominek od uczniów, kiedy prawdziwą wartość mają słowa: „Dziękuję za wsparcie, za cierpliwość, za to, że we mnie Pani uwierzyła”?

Czy to dobrze, że Dzień Nauczyciela zaczyna przypominać święto zakupów?
Z jednej strony – pokazujemy, że doceniamy trud pedagogów. Z drugiej – wkracza w to coś sztucznego, wymuszonego, a czasem nawet nierównego. Bo nie każdego stać na gest za kilkaset złotych.

Ankieta: Jakie prezenty są – Twoim zdaniem – odpowiednie na Dzień Nauczyciela?
Symboliczny kwiatek lub laurka od uczniów
71%   (27 głosów)
Karta podarunkowa lub droższy prezent od rodziców
5%   (2 głosy)
Żadne prezenty – wystarczy pamięć i dobre słowo
24%   (9 głosów)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kermit żaba 14.10.2025 07:41
Przypominam że jeśli nauczyciel/ka otrzyma wartościowy prezent to ma obowiązek odprowadzić podatek od wzbogacenia. Dziękuję za uwagę.

X 13.10.2025 17:11
Ale beznadziejny artykuł... żaden prawdziwy nauczyciel nie czeka na prezenty za kilkaset złotych, wręcz byłby zażenowany czymś takim.. za to po takim tekście ludzie spoza nauczycielskiego kręgu, znowu będą mieli "argumenty" do dyskusji, jak to "nauczyciele mają fajnie"

Ja 12.10.2025 11:51
Bzdura kompletna tematu... Po pierwsze nie ma czegoś takiego, jak "Dzień Nauczyciela"... Jest Dzień Komisji Edukacji Narodowej, lub Dzień Edukacji Narodowej. Kolejna sprawa, nie wierzę, że nauczyciele pozwolą sobie na coś takiego jak "smartfon", nie wierzę... Kwiatek, kawa, uważam, że to jest do przyjęcia... Nie przedstawiajcie nauczycieli w takim świetle, to nie jest prawda...

Reklama