Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tu nikt nie jest sam. Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.

11 października na całym świecie obchodzimy Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej. To moment, w którym zatrzymujemy się, by pomyśleć o tych, którzy niosą wsparcie osobom u kresu życia – i o tych, którzy tę pomoc przyjmują. W Elblągu symbolem takiej troski jest Hospicjum im. dr Aleksandry Gabrysiak, miejsce, gdzie człowiek i jego godność są zawsze na pierwszym miejscu.
Tu nikt nie jest sam. Światowy Dzień Hospicjów i Opieki Paliatywnej.

Źródło: Hospicjum Elbląskie im. dr Aleksandry Gabrysiak

Śmierć nie jest tematem, o którym chętnie rozmawiamy. Współczesny świat ucieka od niej, zasłania się codziennością i szybkim rytmem życia. A jednak są miejsca, gdzie ta rozmowa trwa – spokojna, cicha, pełna szacunku. Jednym z nich jest Hospicjum Elbląskie im. dr Aleksandry Gabrysiak, działające przy ul. Toruńskiej 17B.

To tu każdego dnia lekarze, pielęgniarki, wolontariusze i psycholodzy otaczają opieką osoby, których choroba nie da się już zatrzymać. Dla nich hospicjum to nie koniec, lecz bezpieczna przystań, w której nikt nie musi cierpieć w samotności.

Placówka działa zarówno w formie stacjonarnej, jak i opieki domowej – docierając do pacjentów, którzy chcą spędzić ostatni czas w swoim domu. Elbląskie hospicjum od lat cieszy się uznaniem, nie tylko za profesjonalizm, ale przede wszystkim za empatię i obecność. 

Patronka placówki, dr Aleksandra Gabrysiak, była lekarką i społeczniczką, która poświęciła życie pomocy innym. Zginęła tragicznie, ale jej misja trwa dalej – w murach hospicjum, które dziś nosi jej imię. Dla wielu elblążan to nie tylko miejsce opieki, lecz pomnik dobroci i odwagi.

Wbrew powszechnym skojarzeniom, hospicjum nie jest miejscem smutku. To raczej przestrzeń pełna ciszy, rozmowy i czułości. – Czasem wystarczy podać rękę, wysłuchać, być obok. To jest właśnie sedno naszej pracy – mówi jedna z wolontariuszek, cytowana w lokalnych materiałach.

To właśnie w takich chwilach opieka paliatywna pokazuje, że człowieka można leczyć nie tylko lekami. Leczyć można obecnością, spokojem, uśmiechem. A każda godzina spędzona z pacjentem jest dowodem, że nawet w obliczu śmierci można doświadczać dobra.

Hospicjum Elbląskie im. dr Aleksandry Gabrysiak

Zawsze, gdy odwiedzam takie miejsca, wracam z refleksją: jak mało o nich mówimy. Hospicja istnieją często na granicy widzialności – działają cicho, bez medialnych fajerwerków, utrzymując się dzięki darczyńcom i determinacji personelu. A przecież ich praca dotyczy nas wszystkich.

W świecie, który celebruje młodość, sukces i tempo, hospicjum przypomina o wartości zatrzymania. O tym, że człowiek – nawet w ostatnim etapie życia – zasługuje na szacunek, opiekę i bliskość.

Elbląskie Hospicjum im. dr Gabrysiak to dowód, że empatia jest częścią lokalnej tożsamości. Warto o tym mówić głośno – nie tylko 11 października, ale każdego dnia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama