Śmierć nie jest tematem, o którym chętnie rozmawiamy. Współczesny świat ucieka od niej, zasłania się codziennością i szybkim rytmem życia. A jednak są miejsca, gdzie ta rozmowa trwa – spokojna, cicha, pełna szacunku. Jednym z nich jest Hospicjum Elbląskie im. dr Aleksandry Gabrysiak, działające przy ul. Toruńskiej 17B.
To tu każdego dnia lekarze, pielęgniarki, wolontariusze i psycholodzy otaczają opieką osoby, których choroba nie da się już zatrzymać. Dla nich hospicjum to nie koniec, lecz bezpieczna przystań, w której nikt nie musi cierpieć w samotności.
Placówka działa zarówno w formie stacjonarnej, jak i opieki domowej – docierając do pacjentów, którzy chcą spędzić ostatni czas w swoim domu. Elbląskie hospicjum od lat cieszy się uznaniem, nie tylko za profesjonalizm, ale przede wszystkim za empatię i obecność.
Patronka placówki, dr Aleksandra Gabrysiak, była lekarką i społeczniczką, która poświęciła życie pomocy innym. Zginęła tragicznie, ale jej misja trwa dalej – w murach hospicjum, które dziś nosi jej imię. Dla wielu elblążan to nie tylko miejsce opieki, lecz pomnik dobroci i odwagi.
Wbrew powszechnym skojarzeniom, hospicjum nie jest miejscem smutku. To raczej przestrzeń pełna ciszy, rozmowy i czułości. – Czasem wystarczy podać rękę, wysłuchać, być obok. To jest właśnie sedno naszej pracy – mówi jedna z wolontariuszek, cytowana w lokalnych materiałach.
To właśnie w takich chwilach opieka paliatywna pokazuje, że człowieka można leczyć nie tylko lekami. Leczyć można obecnością, spokojem, uśmiechem. A każda godzina spędzona z pacjentem jest dowodem, że nawet w obliczu śmierci można doświadczać dobra.

Zawsze, gdy odwiedzam takie miejsca, wracam z refleksją: jak mało o nich mówimy. Hospicja istnieją często na granicy widzialności – działają cicho, bez medialnych fajerwerków, utrzymując się dzięki darczyńcom i determinacji personelu. A przecież ich praca dotyczy nas wszystkich.
W świecie, który celebruje młodość, sukces i tempo, hospicjum przypomina o wartości zatrzymania. O tym, że człowiek – nawet w ostatnim etapie życia – zasługuje na szacunek, opiekę i bliskość.
Elbląskie Hospicjum im. dr Gabrysiak to dowód, że empatia jest częścią lokalnej tożsamości. Warto o tym mówić głośno – nie tylko 11 października, ale każdego dnia.












Napisz komentarz
Komentarze