Wszystko zaczęło się od niepozornej wiadomości na popularnym komunikatorze. Znajoma z listy kontaktów poprosiła o "pilną pomoc" – potrzebowała pieniędzy i prosiła o kody BLIK. Elblążanka, nie podejrzewając niczego, przekazała kody. Chwilę później z jej konta zniknęło 2000 zł. Jak się okazało – znajoma wcale nie pisała. Jej konto zostało przejęte przez oszusta.
Zanim przekażemy komuś jakiekolwiek pieniądze lub kody BLIK, zawsze warto to zweryfikować – najlepiej dzwoniąc do tej osoby – przypomina nadkomisarz Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji. – Przestępcy działają szybko, liczą na nasz pośpiech i brak czujności.
Nie daj się nabrać!
Pamiętaj: prawdziwy znajomy nie obrazi się, jeśli chcesz upewnić się, że to on prosi o pieniądze. A oszust? Czasem wystarczy jeden telefon, by powstrzymać go przed kolejną kradzieżą.












Napisz komentarz
Komentarze