Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Kolejna porażka piłkarek ręcznych

Ruch zaskoczył Start w Elblągu

Trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa. Energa Start Elbląg dała się przegonić walczącemu o utrzymanie Ruchowi Chorzów i przegrała z nim po rzutach karnych. Piłkarki ręczne delikatnie zwiększyły jednak przewagę nad Gnieznem, w grze o 4 miejsce w tabeli.
Ruch zaskoczył Start w Elblągu

Autor: M. Gadomski/ Orlen Superliga Kobiet mat. prasowe

Start już zapewnił sobie realizację celu i zagra wiosną w grupie mistrzowskiej. Jednak nie będzie zbytnio spoglądał wyżej, jak na pozycję tuż za podium. Przeszkadzają w tym takie porażki, jak te z Piotrcovią i Ruchem. Natomiast obecny sezon i realną szansę na grę w europejskich pucharach, trzeba uznać za duży postęp.

Chorzowianki od pierwszych minut meczu nastawiły się na grę na dwie kołowe. Pojedynek od początku był bardzo wyrównany i do stanu 3:3 bramki padały naprzemiennie. Gdy na ławkę kar powędrowała Paulina Peplińska, chorzowianki wykorzystały fakt braku golkiperki między słupkami i do pustej bramki piłkę posłała Marta Gęga, wyprowadzając tym samym swój zespół na pierwsze w tym meczu prowadzenie. 

Chwilę później obrona Moniki Ciesiółki pozwoliła jej drużynie odskoczyć na dwa gole (4:6). W kolejnych minutach na parkiecie dominowały gospodynie, które wykorzystały to, że Ruch grał bez bramkarki. Dwie dobre akcje w defensywie, a następnie rzuty przez całe boisko i dwie łatwe bramki padły łupem miejscowych. W 19. minucie było 10:7 i o przerwę poprosił trener Ivo Vavra. Do końca pierwszej części meczu trwała zacięta walka i zespoły udały się na przerwę przy wyniku 16:14.

Jeszcze w 42. minucie gospodynie utrzymywały trzybramkowe prowadzenie. Niestety w kolejnych akcjach przydarzały się im błędy, co wykorzystały chorzowianki. Trzy bramki z rzędu Ruchu zmusiły trenerkę Energi Startu do zaproszenia swoich zawodniczek na rozmowę. Po wznowieniu jej podopieczne popełniały kolejne błędy, a do siatki trafiła Katarzyna Wilczek i Natalia Doktorczyk i Ruch prowadził 23:21. 

Niemoc miejscowych trwała aż 9. minut, by w końcu przerwała ją kapitan drużyny. Teraz to Start musiał gonić wynik, jednak rywalki chciały pokrzyżować im plany wyłączając z rozegrania Aleksandrę Zych oraz Joannę Wołoszyk. Przedrzeć przez defensywę udało się Idze Dworniczuk, a niedługo później do wyrównania doprowadziła Aleksandra Zych (25:25). O zwycięstwie zatem miały zadecydować rzuty karne. W tych lepiej spisywały się zawodniczki Ivo Vavry, wygrywając 4:3.

Energa Start Elbląg - KPR Ruch Chorzów 25:25 (16:14, k. 3:4)

Energa Start Elbląg: Radojcić 1, Godzina – Zych 5, Grabińska 5, Dworniczuk 3, Tarczyluk 3, Wołoszyk 2, Szczepanek 2, Pahrabitskaya 2, Peplińska 1, Chwojnicka 1, Wiśniewska, Wicik, Kubisova, Kuźmińska, Szczepaniak.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama