"Jako pierwszy zastęp na miejscu przejęliśmy działania ratownicze i natychmiast kontynuowaliśmy czynności mające na celu przywrócenie funkcji życiowych poszkodowanego. Chwilę później dojechał zastęp JRG 2, z którym wspólnie prowadziliśmy zaawansowane działania ratownicze. Następnie na miejsce dotarł ZRM, które przejęło dalsze prowadzenie akcji. Po długiej i wyczerpującej walce udało się przywrócić czynność pracy serca poszkodowanego. Następnie został on przetransportowany przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala"
- informują strażacy z OSP w Nowakowie.
"Z informacji przekazanych przez świadków wynika, że poszkodowany mógł przebywać pod wodą około 10 minut, zanim został wyciągnięty na brzeg przez osoby postronne. Ich szybka reakcja i natychmiastowe rozpoczęcie RKO miały ogromne znaczenie"
- dodają ochotnicy z Nowakowa.
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy może decydować o ludzkim życiu. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia każda minuta zwłoki zmniejsza szanse na przeżycie, dlatego szybkie rozpoczęcie RKO przez świadków często okazuje się bezcenne.

Napisz komentarz
Komentarze