Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.cmentarz.elblag.pl/

Mieszkańcy Elbląga biją na alarm. „Tych decyzji nie wolno podejmować w pośpiechu

Cztery duże inwestycje mieszkaniowe procedowane w trybie tzw. „lex deweloper” mają zostać poddane pod głosowanie tuż przed wygaśnięciem kontrowersyjnej ustawy. Stowarzyszenie Ruch Obywatelski Nowy Elbląg wystosowało do radnych i mieszkańców list otwarty, w którym apeluje o spokojną debatę i dokładne przeanalizowanie konsekwencji planowanych inwestycji.
Mieszkańcy Elbląga biją na alarm. „Tych decyzji nie wolno podejmować w pośpiechu
Ilustracja do tekstu

„Decyzje podejmowane dziś będą miały skutki na lata. Dlatego powinny być podejmowane nie pod presją kończącej się ustawy, ale w interesie całego miasta” 

– podkreśla w liście Artur Pytliński, prezes Stowarzyszenia Ruch Obywatelski Nowy Elbląg.

Koniec ustawy, początek ważnej dyskusji

Autorzy listu zwracają uwagę, że wyjątkowa liczba wniosków składanych obecnie w trybie „lex deweloper” nie jest przypadkowa. Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych przestaje obowiązywać już 1 lipca.

Przez lata przepisy te budziły liczne kontrowersje, ponieważ umożliwiały realizację inwestycji mieszkaniowych z pominięciem ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Zdaniem społeczników właśnie dlatego obecne decyzje wymagają szczególnej rozwagi.

– Nie jesteśmy przeciwni budowie mieszkań. Elbląg potrzebuje rozwoju, nowych lokali i nowych mieszkańców. Ale rozwój miasta nie może polegać na tym, że prywatne zyski są maksymalizowane, a koszty pozostają po stronie budżetu miasta, czyli wszystkich mieszkańców

 – czytamy w liście.

Więcej mieszkań, ale też więcej kosztów

W centrum dyskusji znajdują się inwestycje planowane przy ulicach Częstochowskiej, Tylutkiego, Legionów i Królewieckiej, a także przy Tamce i Bulwarze Zygmunta Augusta. Mniejszy projekt dotyczy ul. Ogólnej.

Według autorów listu każda z tych inwestycji oznacza nie tylko nowe mieszkania, ale również konkretne wyzwania dla miasta: większy ruch samochodowy, zwiększone zapotrzebowanie na miejsca parkingowe oraz dodatkowe obciążenie dróg, szkół, komunikacji i innych elementów infrastruktury publicznej.

Społecznicy podkreślają, że koszty rozwoju miasta nie powinny być automatycznie przerzucane na mieszkańców.

„Jeżeli decyzje Rady Miejskiej zwiększają zysk prywatnych projektów, to inwestorzy powinni partycypować w kosztach rozwoju miasta” 

– argumentują.

Mieszkańcy nie chcą być pomijani

Szczególne emocje budzi inwestycja przy ul. Częstochowskiej. Jak wskazano w liście, mieszkańcy okolicy zgłaszają obawy dotyczące skali planowanej zabudowy, wzrostu ruchu samochodowego oraz możliwej utraty terenów zielonych.

Autorzy apelu przekonują, że głosy mieszkańców nie powinny być traktowane jako próba blokowania rozwoju miasta.

„To są głosy ludzi, którzy będą ponosić skutki tych decyzji przez kolejne dekady” 

– podkreślają.

Ich zdaniem właśnie teraz potrzebna jest szeroka publiczna dyskusja o tym, jak powinien rozwijać się Elbląg i jakie granice kompromisu między interesem inwestorów a interesem mieszkańców są akceptowalne.

Pytania o działkę przy Tamce

W liście pojawia się również wątek nieruchomości przy ul. Tamka. Jak przypominają społecznicy, działka została oddana w użytkowanie wieczyste z przeznaczeniem parkingowym, natomiast obecnie rozważana jest jej zabudowa mieszkaniowa.

Zdaniem autorów apelu pojawiające się w przestrzeni publicznej pytania o wartość nieruchomości są zasadne.

„Czy cena tej nieruchomości nie byłaby znacznie wyższa, gdyby od początku przewidywano tam zabudowę mieszkaniową?” 

– pytają, wskazując, że kwestia ta wymaga rzetelnego wyjaśnienia.

Nowe przepisy mogą dać miastu silniejsze narzędzia

Jednym z głównych argumentów przedstawionych w liście jest fakt, że po wygaśnięciu „lex deweloper” samorządy otrzymają nowe instrumenty planistyczne, które mają umożliwić skuteczniejsze negocjowanie z inwestorami ich udziału w finansowaniu infrastruktury oraz przestrzeni publicznej.

W ocenie Ruchu Obywatelskiego Nowy Elbląg odrzucenie obecnych wniosków nie oznaczałoby definitywnego końca inwestycji.

„Inwestorzy nadal będą mogli składać swoje propozycje, ale już na nowych zasadach, które w naszej ocenie mogą być dla miasta i mieszkańców znacznie korzystniejsze” 

– czytamy.

Apel o decyzję w interesie miasta

Autorzy listu nie nawołują do całkowitego zablokowania inwestycji mieszkaniowych. Ich głównym postulatem jest przeprowadzenie rzeczowej analizy wszystkich argumentów oraz unikanie decyzji podejmowanych pod presją czasu.

W najbliższych dniach radni będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy zaakceptować projekty jeszcze na zasadach kończącego się „lex deweloper”, czy też poczekać na nowe rozwiązania planistyczne i spróbować wynegocjować dla miasta lepsze warunki.

Zobacz także: Mieszkańcy kontra deweloper. Burza wokół nowego osiedla w Elblągu

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama