W nocy z 5 na 6 maja na niebie rozbłyśnie maksimum roju meteorów Eta Akwarydy, które rozświetlą niebo.
Z 6 na 7 maja blisko Ziemi przeleci asteroida o średnicy nawet 100 metrów. Naukowcy uspokajają: nie ma ryzyka kolizji z Ziemią.
Najwięcej meteorów pojawi się przed świtem
Rój meteorów Eta Akwarydy jest – jak podaje naukawpolsce.pl – aktywny od 19 kwietnia do 28 maja. Swoje maksimum osiąga w nocy z 5 na 6 maja. Najwięcej meteorów będzie można zaobserwować 6 maja przed świtem.
Źródłem Eta Akwarydów jest kometa Halleya, która okrąża Słońce raz na około 76 lat. Ziemia przecina strumień pozostawionych przez nią drobin dwa razy w roku: w maju (Eta Akwarydy) i w październiku (Orionidy).
To właśnie te maleńkie fragmenty komety, spalając się w atmosferze, tworzą „spadające gwiazdy”. Jeśli ciało jest na tyle duże, że przetrwa lot przez atmosferę i uderzy w ziemię, znaleziony „kamień” nazywamy meteorytem.
Została odkryta dopiero w kwietniu tego roku
Stumetrowa asteroida o tymczasowej nazwie 2026 HN1 została odkryta – jak podaje RMF24 – dopiero w kwietniu tego roku. W nocy z 6 na 7 maja minie Ziemię.
Według prowadzonego przez NASA Center for Near Earth Objects Studies (CNEOS), w środę 6 maja o godzinie 2:55 czasu polskiego minie Ziemię w odległości około dziewięciokrotnie większej niż dystans między Ziemią a Księżycem. Prędkość obiektu wyniesie ponad 14 km/s.
Szacowana średnica asteroidy to od 49 do 110 metrów.
Naukowe wyliczenia wykluczają kolizję z asteroidą 2026 HN1. Ale obiekty tej wielkości – podkreśla serwis – mogą być groźne.
W przypadku uderzenia w Ziemię skutki byłyby katastrofalne. Taka asteroida mogłaby zniszczyć duże miasto. Uderzenie w ocean wywołałoby potężne tsunami.











Napisz komentarz
Komentarze