Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jedno pęknięcie dzieliło go od tragedii. Interweniowała policja

Patrol prewencji z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu interweniował wobec 50-letniego mężczyzny, który wszedł na zamarzniętą rzekę Elbląg, by łowić ryby.
Jedno pęknięcie dzieliło go od tragedii. Interweniowała policja

Źródło: KMP Elbląg

Zgodnie z art. 60B pkt 4 ustawy o obszarach morskich RP i administracji morskiej, wchodzenie na lód na określonych akwenach jest zabronione. Policjanci podkreślają jednak, że niezależnie od przepisów, najważniejsze jest bezpieczeństwo. Zamarznięta tafla rzeki może być wyjątkowo zdradliwa — lód bywa nierównomiernej grubości, a w miejscach nurtu znacznie cieńszy. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do załamania lodu i wpadnięcia do lodowatej wody.

Funkcjonariusze przeprowadzili z mężczyzną rozmowę profilaktyczną, wyjaśniając konsekwencje prawne i przede wszystkim zagrożenia związane z podobnym zachowaniem. Jak podkreślają, nawet jeśli lód z brzegu wydaje się stabilny, jego struktura może być osłabiona przez prąd wody, wahania temperatury czy podwodne przeszkody.

Na wyposażeniu radiowozów elbląskiej policji znajdują się m.in. rzutki ratownicze — specjalistyczny sprzęt umożliwiający udzielenie pomocy osobie, pod którą załamał się lód. Policjanci apelują o rozsądek i przypominają, że wchodzenie na zamarznięte akweny zawsze wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia, a nawet życia.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama