Początek spotkania należał do przyjezdnych. Zawodniczki z Koszalina szybko narzuciły tempo i objęły prowadzenie 3:1. Elblążanki potrzebowały kilku minut, by uporządkować grę w ataku. Po wyrównaniu po 3 gospodynie na chwilę przejęły inicjatywę i wyszły nawet na jednobramkowe prowadzenie.
Między słupkami bardzo dobrze spisywała się Maria Pentek, która kilkoma obronami utrzymywała Start w grze. Z czasem jednak rosła przewaga Koszalina. Skuteczna gra w ataku i dobra postawa bramkarki rywalek pozwoliły przyjezdnym odskoczyć. Przed przerwą elblążanki miały spory problem z wykończeniem akcji, co rywalki bezlitośnie wykorzystały. Do szatni zespoły schodziły przy stanie 9:13.
Druga połowa rozpoczęła się zdecydowanie lepiej dla Energa Start Elbląg. Gospodynie poprawiły defensywę, grały agresywniej i skuteczniej w ataku. Szybko udało się zmniejszyć straty do jednego gola i w hali pojawiła się wiara w odwrócenie losów meczu.
Ten moment nie trwał jednak długo. Koszalin ponownie przejął kontrolę nad spotkaniem, a elblążanki znów miały problem ze sforsowaniem defensywy rywalek. W 39. minucie różnica wynosiła już cztery bramki.
Od 41. minuty Start ruszył do zdecydowanego ataku. Kolejne obrony Marii Pentek pozwalały na szybkie kontry i w 47. minucie różnica stopniała do jednego gola. Chwilę później elblążanki doprowadziły do remisu i wydawało się, że wszystko jest możliwe.
Decydujące minuty należały jednak do Koszalina. Przyjezdne zachowały więcej spokoju, były skuteczniejsze w ataku i wykorzystały błędy Startu. Kluczowe okazały się kolejne interwencje Mai Gomaa oraz pewnie wykonywane akcje ofensywne. Mecz zakończył się wynikiem 22:26.
Na duże wyróżnienie zasłużyły obie bramkarki. W barwach Koszalina kapitalne zawody rozegrała Mai Gomaa, notując aż 22 obrony. Po stronie Startu bardzo dobrze zaprezentowała się Maria Pentek, która zakończyła mecz z 16 skutecznymi interwencjami i została wybrana MVP spotkania.
Warto podkreślić świetną atmosferę w elbląskiej hali. Trybuny były pełne, a głośny doping niósł Start przez całe spotkanie. Obecność rodzin, dzieci i młodzieży po raz kolejny pokazała, że piłka ręczna kobiet ma w Elblągu wiernych kibiców, którzy są z zespołem niezależnie od wyniku.
To porażka, która boli, ale walka i zaangażowanie w drugiej połowie pokazują, że elblążanki wciąż są w grze o wysokie cele.












Napisz komentarz
Komentarze