W 2026 roku mamy 14 świąt ustawowo wolnych od pracy. Dwa z nich wypadają w sobotę, co oznacza dodatkowe dni wolne do odebrania. Przy umiejętnym łączeniu urlopu z weekendami i świętami można znacząco wydłużyć czas odpoczynku – bez nadwyrężania puli urlopowej.
To jeden z tych lat, w których kalendarz naprawdę pracuje na korzyść zatrudnionych.
Już styczeń otwiera rok bardzo korzystnie. Nowy Rok wypada w czwartek, a Święto Trzech Króli we wtorek. Wystarczy wziąć wolne 2 i 5 stycznia, aby połączyć święta z weekendami i zyskać aż sześć dni wolnego z rzędu. To idealny moment na spokojny start roku, wyjazd w góry albo po prostu odpoczynek po intensywnym grudniu.
W kwietniu kalendarz sprzyja tym, którzy marzą o dłuższej wiosennej przerwie. Wielkanoc przypada na 5 i 6 kwietnia, czyli niedzielę i poniedziałek. Jeśli do tego dołożymy urlop od 7 do 10 kwietnia, otrzymujemy dziewięć dni wolnego. To dobry czas na regenerację po zimie, pierwsze wyjazdy w cieplejsze miejsca albo po prostu złapanie oddechu przed intensywną drugą częścią roku.
Majówka 2026 zapowiada się wyjątkowo dobrze. Pierwszy maja wypada w piątek, co już samo w sobie daje długi weekend. Biorąc urlop od 27 do 30 kwietnia, czyli od poniedziałku do czwartku, można zyskać dziewięć dni wolnego, wykorzystując tylko cztery dni urlopu. To jeden z najmocniejszych momentów w całym urlopowym kalendarzu.
W czerwcu okazją do krótkiego, ale bardzo efektywnego odpoczynku jest Boże Ciało, które wypada w czwartek, 4 czerwca. Wystarczy dobrać jeden dzień urlopu – piątek, 5 czerwca – by zyskać czterodniowy długi weekend. Idealny na szybki reset, krótki wyjazd lub rodzinny wypad.
Sierpień przynosi tzw. urlopowy bonus. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny przypada w sobotę, 15 sierpnia, co oznacza dodatkowy dzień wolny do odbioru. Osoby planujące urlop w tym okresie realnie oszczędzają nawet dwa dni z puli urlopowej, co czyni sierpień jeszcze atrakcyjniejszym miesiącem na dłuższy wypoczynek.
W listopadzie warto zwrócić uwagę na Święto Niepodległości, które wypada w środę, 11 listopada. Biorąc wolne 9, 10, 12 i 13 listopada, można zyskać aż dziewięć dni odpoczynku. To idealny moment na wyjazd poza sezonem, gdy ceny są niższe, a popularne miejsca mniej zatłoczone, lub na spokojny czas offline.
Prawdziwy rekord przynosi jednak grudzień. Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia wypada w sobotę, co daje dzień wolny do odbioru. Jeśli przeniesiemy go na 28 grudnia i dodatkowo weźmiemy urlop od 29 do 31 grudnia, zyskujemy aż jedenaście dni wolnego – aż do 3 stycznia 2027 roku. To jeden z najlepszych momentów w całym roku na długi, spokojny odpoczynek bez pośpiechu.
Rok 2026 pokazuje, że dobre planowanie urlopu naprawdę robi różnicę. Kilka przemyślanych decyzji wystarczy, by z tych samych dni urlopu wycisnąć znacznie więcej czasu na odpoczynek.












Napisz komentarz
Komentarze