Elblążanie dobrze rozpoczęli mecz i przez długi czas prowadzili. Zespół z Międzychodu od pierwszych minut grał jednak szybciej i z dużą intensywnością, stopniowo odrabiając straty. Wynik często się zmieniał, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować wyraźnej przewagi.
W ekipie gospodarzy kluczową rolę odegrał Przemysław Zamojski. Decydujące okazały się ostatnie minuty spotkania, w których Sokół zachował więcej spokoju. Dodatkowym problemem Energa Basketball były faule – trzech zawodników musiało opuścić boisko z powodu przekroczenia limitu przewinień.
Mecz zakończył się wynikiem Energa Basketball Elbląg – Sokół Międzychód 82:89.


Napisz komentarz
Komentarze