Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mistrzynie lepsze od Startu (skrót)

Najlepsza drużyna w kraju znów lepsza od elblążanek. Energa Start Elbląg przegrała u siebie z KGHM MKS Zagłębiem Lubin 28:43. To było ostatnie spotkanie w tym sezonie w roli gospodyń dla naszych dziewczyn. Teraz czas na grę o europejskie puchary.
Mistrzynie lepsze od Startu (skrót)

Autor: Orlen Superliga Kobiet mat. prasowe

Wynik spotkania otworzyła Zofia Chwojnicka. Jak się później okazało, Start więcej w tym spotkaniu nie prowadził. Między słupkami bramki „Miedziowych” nieźle spisywała się Barbara Zima, a jej koleżanki przeprowadzały kontrataki i przyjezdne odskoczyły na trzy gole (3:6). Przez kilka kolejnych minut gra się bardzo wyrównała, zespoły zdobywały bramki naprzemiennie. Faul ofensywny elblążanek, czy błąd podania, rywalki nie omieszkały nie wykorzystać i w 14. minucie odskoczyły na pięć trafień. Trwającą pięć minut niemoc miejscowych przerwała Klaudia Grabińska notując przechwyt i przeprowadzając skuteczny kontratak. 

Przez kilka kolejnych akcji oba zespoły popełniały błędy w defensywie, a sędziowie wskazywali na 7. metr. Gdy w 20. minucie jeden zrzutów karnych wykorzystała Aneta Promis, tablica wyników wskazywała 9:15. Chwilę później na ławkę kar powędrowała Daria Przywara, a kilkadziesiąt sekund po niej Kinga Grzyb. Elblążanki świetnie wykorzystały grę w przewadze, odrobiły część strat i w 25. minucie dystans zmalał do dwóch goli (13:15). Niestety więcej bramek w tej części meczu gospodynie już nie zdobyły. Lubinianki grały twardo w obronie, a podopieczne Magdaleny Stanulewicz notowały straty. Miedziowe zdobyły cztery bramki z rzędu i zespoły udały się na przerwę przy wyniku 13:20.

Po zmianie stron przyjezdne potrzebowały zaledwie pięciu minut, by podwyższyć prowadzenie do dziesięciu goli, a na 15:25 trafiła bramkarka Monika Maliczkiewicz. Przez kilka kolejnych minut mecz się wyrównał i bramki padały raz z jednej, raz z drugiej strony. W międzyczasie czerwoną kartkę za faul na Malenie Cavo ujrzała Klaudia Grabińska. Od stanu 20:29 na parkiecie znów zaczęły dominować podopieczne Bożeny Karkut. Lubinianki rzuciły cztery bramki z rzędu i o przerwę poprosiła Magdalena Stanulewicz. Po wznowieniu kolejną dobrą interwencją popisała się Monika Maliczkiewicz, a jej koleżanki dorzuciły kolejne dwie bramki. Po 7. minutach bez gola, dorobek bramkowy Startu poprawiła Aleksandra Zych. 

Elblążanki zanotowały zryw, zdołały zdobyć cztery gole, przy zaledwie jednym rywalek i na rozmowę swoje zawodniczki zaprosiła trenerka Zagłębia. Po wznowieniu jej podopieczne wróciły do swojej dobrej gry, znów zdobywały bramki seryjnie, a gospodynie miały sporo strat. Mecz zakończył się zwycięstwem „Miedziowych” 43:28.

Energa Start Elbląg – KGHM MKS Zagłębie Lubin 28:43 (13:20)

Start: Radojcić, Pentek – Zych 7, Wicik 4, Pahrabitskaya 4, Grabińska 4, Chwojnicka 3, Szczepaniak 2, Dworniczuk 1, Wołoszyk 1, Kuźmińska 1, Szczepanek 1, Wiśniewska, Kubisova, Peplińska, Tarczyluk.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama