Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Blockchain - w czym może nam pomóc?

Technologia blockchain ujrzała światło dzienne w połączeniu z kryptowalutami. Dlatego z początku była używana tylko do obsługi transakcji na rynku kryptograficznym. Jednak od wynalezienia Bitcoina minęło już ponad dziesięć lat. Przez ten czas technika zdecydowanie się rozwinęła i kolejne branże zaczęły dostrzegać szansę w blockchainie.
  • 17.02.2020 13:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Blockchain - w czym może nam pomóc?

Technologia blockchain ujrzała światło dzienne w połączeniu z kryptowalutami. Dlatego z początku była używana tylko do obsługi transakcji na rynku kryptograficznym. Jednak od wynalezienia Bitcoina minęło już ponad dziesięć lat. Przez ten czas technika zdecydowanie się rozwinęła i kolejne branże zaczęły dostrzegać szansę w blockchainie. 

Jak działa blockchain?

Jak działa blockchain? Jest to wielki, rozproszony system, który składa się z łańcuchów bloków. Jak zapewne wiesz, dzięki niemu możemy przesyłać kryptowaluty bez udziału banków. Kiedy jedna osoba wysyła do innej transakcję, automatycznie jest ona wpisana do zdecentralizowanego rejestru. 

Wszyscy inni użytkownicy sieci blockchain widzą tę transakcję. Blockchain zawiera operacje ze wszystkich narzędzi do inwestowania w tym e-walletów, platform kryptograficznych czy robotów inwestycyjnych np. Bitcoin Era. Aby złamać sieć blockchaina konieczne byłoby użycie mocy obliczeniowej połowy internetu. 

Właśnie decentralizacja blockchaina sprawia, że jakiekolwiek próby wprowadzania fałszywych danych do sieci są niemożliwe. Społeczność blockchain jest jego sercem. Jeśli jeden użytkownik zmieni cokolwiek na swojej kopii, komputery reszty nie zaakceptują zmiany. 

Społeczną weryfikację wprowadzanych do sieci danych można wykorzystać w wielu innych branżach. W łańcuchu bloków możliwe jest zapisanie i podpisanie wszelkich rodzajów informacji wymienianych między użytkownikami. 

bitcoin-revolution-zastosowania-blockchain

Jakie zastosowanie ma blockchain w innych dziedzinach?

Sieć łańcucha bloków prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości sprawi, że nie będziemy potrzebowali pośredników w większości urzędowych spraw. Również wiele mniejszych i większych przedsiębiorstw dostarcza usługi, które przy użyciu blockchaina zapewnialibyśmy sobie samodzielnie. 

Branża finansowa

Właśnie tę możliwość wykorzystała branża finansowa, tworząc pozabankowy system płatniczy. Obecnie jesteśmy tak związani z płatnościami bezgotówkowymi, że często nie zauważamy niewielkich prowizji i opłat (również w postaci danych osobowych) pobieranych przez banki. 

W blockchainie instytucję banku może zastąpić indywidualny numer każdego użytkownika, który zawiera informacje o jego zobowiązaniach i dostępnych środkach. Zapewnia bezpieczeństwo oszczędności i możliwość wysyłania ich bezpośrednio tam, gdzie chcemy. Banki przestają mieć rację bytu. 

 

Branża energetyczna

Kolejna branża, która zaczęła wykorzystywać blockchain, to energetyka. W wielu krajach powstają smart domy, które produkują dla siebie energię samodzielnie. Osoby, które posiadają smart dom, mogą przesyłać energię do swoich sąsiadów. 

Obecnie takie rozwiązanie wymaga odprowadzania prądu do elektrowni, która przesyła ją do innego sąsiada ze smart domem. Blockchain sprawia, że właściciele tego typu miejsc,  mogą przesyłać energię między sobą bez pośredników. 

Wydaje ci się to niemożliwe? W tym momencie rozwiązanie przechodzi testy m.in. w Australii i działa bardzo dobrze. Czy wkrótce wejdzie do świata energetyki również w innych państwach? Na pewno ułatwiłoby to życie wielu osobom.  

 

Wypożyczanie dóbr

Obecnie powstaje coraz więcej aplikacji oferujących wypożyczanie dóbr. Istnieją takie, które umożliwiają krótkoterminowe korzystanie z hulajnóg, samochodów czy mieszkań. W ten sposób można udostępniać jeszcze wiele innych rzeczy i usług, dlatego powstają coraz to nowe aplikacje z innym asortymentem. 

Te aplikacje są pośrednikami, którym płacimy np. za wynajęcie mieszkania na Airbnb od prywatnej osoby. Gdyby właściciel i najemca mieli własne numery konta w systemie blockchain, tego nie byłoby potrzeby korzystania z dodatkowego oprogramowania.  

Samodzielnie weryfikowaliby swoją wiarygodność poprzez historię wypożyczeń zapisaną pod indywidualnym numerem konta. Jedynym zadaniem aplikacji byłoby przedstawianie ofert prywatnych osób.

Demokracja 

WIele krajów walczy z niską frekwencją podczas wyborów. O ile mogłaby ona wzrosnąć, gdyby każdy mógł oddać głos z zacisza własnego domu. Taka możliwość wejdzie w życie wraz z zastosowaniem blockchaina przy organizacji wyborów. 

Stworzenie każdemu obywatelowi profilu w sieci łańcucha bloków zastąpi konieczność legitymowania osób biorących udział w wyborach. Dodatkowo uniemożliwi zmianę oddanego przez niego głosu w późniejszym etapie. 

W takim przypadku wszelkie próby fałszowania wyników wyborów, które w niektórych państwach ciągle mają miejsce, nie byłyby możliwe. Dlatego, że głosu oddanego przez zweryfikowaną osobę nie ma możliwości zmienić w rozproszonym systemie blockchain. 

Pomyśl, w jakim stopniu obniży to koszty organizacji takich wydarzeń. Wynajmowanie lokali wyborczych, zatrudnianie pracowników każdej komisji i drukowanie tysięcy ton papieru generuje ogromne wydatki z budżetu państwa. 

Istnieją kraje, które już pracują nad wprowadzeniem tego rozwiązania u siebie. Jednym z nich jest m.in. Estonia. Niestety, na takie zmiany w polskim systemie zapewne będziemy musieli jeszcze długo poczekać. 

bitcoin-revolution-blockchain-jakie-zastosowanie

 

Branża prawnicza i deweloperska 

Powszechnie wiadomo, że prawnicy i notariusze większość czasu spędzają pod natłokiem papierów. Tworzą oraz poświadczają dokumenty. Gdyby ważne pisma były zapisywane w blockchainie, każda osoba mogłaby robić to samodzielnie. 

Najłatwiej wytłumaczyć to na przykładzie kupna i sprzedaży nieruchomości. Zanim dojdzie do transakcji między kupującym i sprzedającym, trzeba zebrać bardzo dużo dokumentów. W tym celu konieczne jest bieganie po notariuszach i prawnikach jedynie, aby postawili pod papierami swój podpis. 

Gdyby prawa własności i inne dokumenty umieszczone były w sieci blockchain, której nie można sfałszować, rola specjalistów byłaby zbędna. 

 

Branża muzyczna

Prawie każdy posiadacz smartfona używa serwisów streamingowych do odtwarzania muzyki. Jesteśmy zmuszeni płacić im abonament, z którego później odprowadzane są tantiemy dla artystów. 

Wartość tantiem, które otrzymują artyści, jest stała. Oznacza to, że ma niewiele wspólnego z ilością odsłuchań utworów konkretnych wykonawców. Czy nie wolałabyś, aby twój ulubiony artysta dostawał taką część twojego abonamentu, na jaką zasłużył? 

Byłoby to możliwe, gdyby serwisy streamingowe zastąpiły aplikacje oparte na blockchainie. Wykonawca sam umieszczałby w sieci swój utwór i w ten sposób potwierdzał, że rzeczywiście jest jego autorem. Oprócz tego, miałby możliwość monitorowania liczby odtworzeń i ustalania własnych cen. 

Załóżmy, że przez jeden miesiąc słuchasz tylko najnowszej płyty ulubionego zespołu. Twój abonament z tego miesiąca poszedłby w całości na rachunek tych artystów. Nie przechodziłby przez pośredników, którzy pobraliby swoją prowizję. Nad aplikacją, która będzie używała takiego rozwiązania, pracuje od jakiegoś czasu firma Ujo Music. 

Branża medyczna

Branża medyczna jest następną, która generuje duże ilości dokumentów. Do czasu, kiedy pacjent leczy się w jednej przychodni, nie sprawia to specjalnego problemu. Jednak część osób chodzi do różnych specjalistów w wielu przychodniach. 

W każdej placówce są oddzielnie rejestrowani i dostają białą kartę bez historii pozostałych chorób. Jedynym sposobem na wypełnienie jej jest przekazanie lekarzowi wszystkich danych ustnie przez pacjenta. Lekarz nie może wtedy stwierdzić, czy deklaracje są prawdziwe. 

Sytuacja uległaby zmianie, gdyby wszystkie informacje o stanie zdrowia były zapisywane pod indywidualnym numerem pacjenta w sieci blockchain. Przychodnie, które miałyby do niej dostęp, w jednej chwili miałyby wszystkie dane potrzebne do leczenia danej osoby. 

Zastosowanie łańcucha bloków w medycynie ułatwiłoby również pracę ratownikom medycznym. Szybki dostęp do informacji o stanie zdrowia pacjenta umożliwiłby natychmiastową pomoc np. nieprzytomnej ofierze wypadku. 

Materiał zewnętrzny


Reklama