Jak ustalono do pożaru miało dojść na skutek "odpalania papierosa od kuchenki gazowej". Na mężczyźnie, który tak właśnie zrobił miała zapalić się kurtka, którą szybko zrzucił z siebie i od której zajęło się mieszkanie.
Gdy było już po akcji gaśniczej policjanci wrócili do mieszkania z jego właścicielką. Ta nerwowo się zachowywała i to nie jakby na skutek pożaru a z innego powodu. W mieszkaniu policjanci zauważyli na stole lusterko z rozsypanym na nim białym proszkiem oraz kartę kredytową.
Proszek po sprawdzeniu narkotesterem okazał się być amfetaminą. Kobieta miała jeszcze dwa foliowe zawiniątka z narkotykiem.
Resztę wieczoru spędziła w policyjnym areszcie. Odpowie teraz przed sądem za posiadanie środków odurzających. Może jej grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.












Napisz komentarz
Komentarze