Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Od godziny 17 do dziś. Strażacy walczyli z jednym autem. Powodem była bateria hybrydy

14 czerwca po godzinie 17:15 strażacy zostali zadysponowani do zgłoszenia pożaru samochodu hybrydowego przy ulicy Fałata w Elblągu.
Od godziny 17 do dziś. Strażacy walczyli z jednym autem. Powodem była bateria hybrydy

Autor: Fotoreporter Elbląg 112 ~ Damian Suliński

Po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że sytuacja wygląda inaczej niż początkowo zakładano. Nie doszło do klasycznego pożaru całego pojazdu. Problem dotyczył uszkodzonego akumulatora trakcyjnego, którego temperatura zaczęła gwałtownie rosnąć. Strażacy natychmiast przystąpili do chłodzenia baterii i monitorowania jej parametrów.

Działania strażaków trwały długo, gdyż temperatura akumulatora po skończonym chłodzeniu ponownie wzrastała. Zostały zakończone dopiero dziś.

"Działania strażaków dziś się zakończyły, temperatura baterii spadła do bezpiecznego poziomu i przestała wskazywać tendencję wzrostową"

- poinformował nas st. kpt. Mateusz Norek, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu.

Choć informacje o problemach z akumulatorami w pojazdach hybrydowych i elektrycznych często budzą duże emocje, warto podkreślić, że w tym przypadku sytuacja była cały czas monitorowana i pozostawała pod kontrolą służb. Istotne znaczenie miał również fakt, że pojazd znajdował się na otwartej przestrzeni. Nie doszło do zdarzenia w wielopoziomowym lub podziemnym garażu, gdzie ewentualne zadymienie, wysoka temperatura czy konieczność prowadzenia długotrwałych działań gaśniczych mogłyby stworzyć dodatkowe utrudnienia dla strażaków i użytkowników obiektu. Dzięki temu możliwe było bezpieczne prowadzenie chłodzenia oraz ciągłego monitorowania stanu akumulatora.

Współczesne pojazdy hybrydowe i elektryczne wyposażone są w zaawansowane akumulatory, które w przypadku uszkodzenia mogą wejść w stan tzw. „ucieczki termicznej”. Jest to proces, w którym uszkodzone ogniwo zaczyna się samoczynnie nagrzewać, a wytwarzane ciepło może powodować nagrzewanie kolejnych ogniw. W skrajnych przypadkach prowadzi to do pożaru lub ponownego zapłonu nawet wiele godzin po pozornym ugaszeniu zdarzenia. Strażacy na całym świecie zwracają uwagę, że uszkodzone baterie wymagają długotrwałego chłodzenia oraz monitorowania temperatury właśnie ze względu na ryzyko ponownego wzrostu temperatury.

To dlatego podczas takich zdarzeń nie wystarcza jedynie ugaszenie widocznych płomieni. Kluczowe jest skuteczne schłodzenie całego pakietu akumulatorów oraz obserwacja, czy temperatura nie zaczyna ponownie rosnąć. W wielu przypadkach działania mogą trwać wiele godzin.

Fotoreporter Elbląg 112 ~ Damian Suliński
Fotoreporter Elbląg 112 ~ Damian Suliński
Fotoreporter Elbląg 112 ~ Damian Suliński
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

z 15.06.2026 13:59
Zamazanie tablicy rejstracyjnej rozumiem a dlaczego zamazaliście znaczek tego Peugeota ?

Reklama