Od pierwszych minut inicjatywa należała do zespołu z Troszyna. Gospodarze byli konkretniejsi i szybciej przechodzili do ataku, co przyniosło efekt w 17. minucie. Olimpia miała duże trudności z wejściem w mecz i dopiero pod koniec pierwszej połowy zaczęła wyglądać lepiej. Pojawiły się sytuacje, ale zabrakło wykończenia. Chwilę później przyszła kara – druga bramka dla gospodarzy i trudna sytuacja przed przerwą.
Po zmianie stron elblążanie pokazali więcej odwagi. Gra się otworzyła, a Olimpia zaczęła częściej zagrażać bramce rywali. Najpierw piłka trafiła w słupek, a niedługo później sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Kozera i zrobiło się 2:1. W tym momencie pojawiła się nadzieja na wyrównanie, ale końcówka nie przyniosła już konkretów.
Warto odnotować debiut młodego Igora Wilczka, który dostał szansę od pierwszej minuty. Z drugiej strony Olimpia musiała radzić sobie bez kilku ważnych ogniw, co było widoczne szczególnie w pierwszej części spotkania.
Ostatecznie Troszyn potwierdził swoją wysoką formę, a Olimpia wraca bez punktów i wciąż nie może być spokojna o ligowy byt. Do końca sezonu zostało siedem kolejek, a przewaga nad strefą spadkową pozostaje niewielka.

Napisz komentarz
Komentarze