Zgodnie z art. 47 Prawa o ruchu drogowym, pojazd pozostawiony na chodniku musi spełniać konkretne warunki. Kluczowe są trzy elementy: ustawienie auta możliwie blisko krawędzi jezdni, równoległe zaparkowanie oraz – co najważniejsze – pozostawienie odpowiedniej przestrzeni dla pieszych.
Minimum 1,5 metra – i ani centymetra mniej
Najczęstszy błąd? Zbyt mało miejsca dla przechodniów. Przepisy wymagają, aby na chodniku pozostało co najmniej 1,5 metra szerokości dla ruchu pieszych.
W praktyce wygląda to tak, że kierowca ocenia odległość „na oko” – a rzeczywistość bywa mniej łaskawa.
Jak podkreślają strażnicy miejscy, zdarzają się sytuacje, w których różnica wynosi zaledwie kilkadziesiąt centymetrów. Problem w tym, że dla przepisów nawet brakujące 25 cm oznacza wykroczenie.
„Na oko vs miarka”
Funkcjonariusze nie polegają na szacunkach. Coraz częściej podczas kontroli korzystają z miarki, aby dokładnie sprawdzić, czy kierowca zostawił wymagane minimum przestrzeni.
Efekt? Szybka weryfikacja i – w przypadku nieprawidłowości – mandat.
W starciu „na oko” z rzeczywistością wygrywa jedno – dokładny pomiar. A ten, jak pokazuje praktyka, bywa dla kierowców bezlitosny.






Napisz komentarz
Komentarze