Prawo i Sprawiedliwość – doświadczenie i znane nazwiska
W przypadku Prawa i Sprawiedliwości najczęściej wymieniani są obecni parlamentarzyści. Wśród nich znajdują się: Andrzej Śliwka, Teresa Wilk, Leonard Krasulski oraz Robert Gontarz. To politycy, którzy już dziś reprezentują okręg elbląski w Sejmie i – według nieoficjalnych informacji – mogą ponownie ubiegać się o mandaty. W rozmowach z politykami PiS pojawia się również nazwisko Dominiki Chorosińskiej, która miałaby być jedną z potencjalnych kandydatek wspierających listę partii.





"Nie chcę, ale muszę"
Niektóre nasze źródła mówią o tym, że Leonard Krasulski może nie chcieć już startować w wyborach. Jednak zakładając jego dobrą pozycję w partii, należy przypuszczać, że na liście się znajdzie.
Koalicja Obywatelska – stabilny trzon i rozwiewanie plotek
W Koalicji Obywatelskiej jako potencjalni kandydaci wskazywani są między innymi Elżbieta Gelert, Katarzyna Królak, Mateusz Szauer oraz Robert Turlej. "W grze" może być również dotychczasowy poseł Stanisław Gorczyca.


Sam Mateusz Szauer nie wyklucza startu, choć podkreśla, że na tym etapie skupia się na pracy w administracji.

"Jeśli będzie taka wola, jestem gotowy wystartować w wyborach parlamentarnych, aby reprezentować mieszkańców naszego regionu. Na dziś jednak koncentruję się na jak najbardziej aktywnym i efektywnym działaniu jako wicewojewoda warmińsko-mazurski — przed nami wciąż wiele ważnych zadań do zrealizowania, a do wyborów jeszcze 1,5 roku"
– zaznacza Mateusz Szauer I wicewojewoda warmińsko-mazurski.
Podobne podejście prezentuje Robert Turlej, który w rozmowie z nami jednoznacznie nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że wystartuje w najbliższych wyborach.

- "Skupiam się na obecnej pracy w Zarządzie Województwa"
– podkreślił Robert Turlej, Członek Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Nieoficjalnie jednak nasze źródła wskazują, że jego nazwisko znajduje się w kręgu poważnie rozważanych kandydatur.

W najbliższych wyborach parlamentarnych Koalicja Obywatelska najprawdopodobniej, wzorem lat ubiegłych, zbuduje pakt senacki. Z naszych informacji wynika, że tutaj od lat najmocniejszą pozycję ma obecny senator RP Jerzy Wcisła, co zresztą potwierdził w 3 ostatnich wyborczych starciach - pokonując w nich dwukrotnie Sławomira Sadowskiego i w ostatnich wyborach Łukasza Kochana. Jak udało nam się ustalić Jerzy Wcisła jest gotowy do startu.

Do paktu senackiego przymierzać ma się również Prawo i Sprawiedliwość z Konfederacją, ale na ten moment jest zbyt mało szczegółów, by potwierdzić, po pierwsze, czy do niego ostatecznie w ogóle dojdzie, a po drugie, kto mógłby w nim wystartować. Można jedynie się domyślać, że będzie to prędzej przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości niż Konfederacji.
W ostatnim czasie pojawiły się także spekulacje dotyczące ewentualnego startu w najbliższych wyborach parlamentarnych Prezydenta Elbląga Michała Missana. Plotki te zostały jednak jednoznacznie zdementowane.

„Prezydent Elbląga Michał Missan nie zamierza kandydować w najbliższych wyborach parlamentarnych. Priorytetem pozostaje dla niego praca na rzecz rozwoju miasta, na której chce się skupić w kolejnych latach aktywności zawodowej”
– poinformowała nas Adrianna Kuzko z Zespołu Prasowego Biura Prezydenta Miasta.
Stanowisko to jasno wskazuje, że Prezydent Elbląga Michał Missan, mimo solidnej pozycji w partii (jest przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej w Elblągu), nie planuje angażować się w rywalizację o mandat poselski.
Konfederacja – rosnące znaczenie i realna szansa na mandat
W przypadku Konfederacji wśród potencjalnych kandydatów wymienia się na ten moment Konrada Sajkowskiego oraz Lilianę Wiadrowską. Ugrupowanie to nie posiada obecnie reprezentacji parlamentarnej z tego okręgu, co jest istotne – według aktualnych trendów sondażowych Konfederacja może liczyć na tzw. „biorące miejsce” w okręgu elbląskim.


W praktyce mogłoby się to odbyć kosztem jednego z mandatów przypadających dotychczas największym ugrupowaniom – przede wszystkim Prawu i Sprawiedliwości, które w poprzednich wyborach uzyskało silną reprezentację. Ilość mandatów, które miałby wziąć PiS, dodatkowo komplikuje ugrupowanie Grzegorza Brauna, którego szanse na mandaty w przyszłych wyborach również rosną. Kluczową rolę w tym scenariuszu odegra nie tylko sam poziom poparcia dla poszczególnych ugrupowań, ale również sposób skonstruowania list wyborczych. To właśnie one w dużej mierze determinują, czy partia jest w stanie efektywnie „skonsumować” swoje poparcie i przełożyć je na mandaty.
W praktyce chodzi o to, czy listy zostaną obsadzone rozpoznawalnymi, cieszącymi się społecznym zaufaniem kandydatami – osobami aktywnymi lokalnie, posiadającymi własne zaplecze wyborcze i zdolnymi do przyciągnięcia dodatkowych głosów – czy też znajdą się na nich przede wszystkim kandydaci o mniejszej rozpoznawalności, pełniący raczej funkcję uzupełniającą. Te dwie strategie mogą przynieść zupełnie odmienne rezultaty. Silna, dobrze zbalansowana lista – z wyraźnymi „lokomotywami wyborczymi” i wartościowym zapleczem – zwiększa szanse na zdobycie mandatu nawet w trudniejszym układzie politycznym. Z kolei lista pozbawiona wyrazistych postaci, oparta głównie na kandydatach mniej znanych, może nie wykorzystać w pełni potencjału sondażowego ugrupowania.
PiS straci mandat?
Coraz częściej w analizach politycznych pojawia się jeszcze jeden istotny wątek, który może mieć bezpośrednie przełożenie na wynik w okręgu elbląskim – rosnąca konkurencja po prawej stronie sceny politycznej oraz jednoczesne osłabienie centrum.
Po stronie Prawa i Sprawiedliwości widać wyraźnie, że ugrupowanie to przestało być jedynym dominującym wyborem dla wyborców o poglądach konserwatywnych i wolnorynkowych. Coraz częściej mówi się o dwóch nurtach w ramach szeroko rozumianej Konfederacji – środowisku skupionym wokół Sławomira Mentzena oraz Krzysztofa Bosaka i bardziej radykalnym skrzydle kojarzonym z Grzegorzem Braunem i Januszem Korwin-Mikke. To zresztą wyjaśnia wybór kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości kandydata na premiera, którym został Przemysław Czarnek, który ma za zadanie odbudowanie poparcia wśród wyborców obu Konfederacji.
Wyborcy, którzy wcześniej w całości zasilali Prawo i Sprawiedliwość, dziś mają realną alternatywę – i coraz częściej i chętniej z niej korzystają. Efekt? Dalsze „podgryzanie” wyniku PiS i realne ryzyko utraty kolejnych mandatów w okręgach takich jak elbląski.
Z drugiej strony sceny politycznej sytuacja wygląda inaczej. Po stronie Koalicji Obywatelskiej wyraźnie osłabło zaplecze w postaci ugrupowań centrowych. Rozpad Trzeciej Drogi – projektu łączącego PSL i Polskę 2050 – sprawiło, że Koalicja Obywatelska ma większą przestrzeń na pozyskiwanie wyborców centrowych. To może mieć też swoje negatywne skutki dla Koalicji Obywatelskiej, ale o tym niżej.
Na dziś najbardziej realistyczny scenariusz dla okręgu elbląskiego to czteropolowy podział mandatów z wejściem Konfederacji do gry. Kluczowym elementem tej układanki jest właśnie pojawienie się trzeciej siły po prawej stronie, co zmienia dotychczasową dominację PiS.
Sondażowa stagnacja lewicy na tle rosnącej konkurencji
Środowiska lewicowe w Polsce, skupione głównie wokół Nowej Lewicy (czyli dawnego sojuszu SLD i Wiosny), od kilku lat utrzymują względnie stałe, choć umiarkowane poparcie. W przeciwieństwie do dynamicznie rosnącej Konfederacji, lewica nie notuje wyraźnych skoków sondażowych. Jej elektorat jest bardziej stabilny, jednak ograniczony liczebnie. Z jednej strony daje to przewidywalność – lewica w wielu okręgach może liczyć na 1 mandat lub walkę o jego zdobycie. Z drugiej jednak strony brak wyraźnego impulsu wzrostowego sprawia, że ugrupowanie to ma mniejsze zdolności do „zabierania” mandatów większym graczom, takim jak PiS czy KO. Dodatkowym wyzwaniem dla lewicy jest rozproszenie środowisk progresywnych. Obok Nowej Lewicy funkcjonują także inne formacje, na przykład partia Razem. Ponadto część wyborców o poglądach centrolewicowych odpłynęła również w stronę Koalicji Obywatelskiej. To właśnie ten proces daje KO większą przestrzeń do zagospodarowania elektoratu centrum i umiarkowanej lewicy.

Wracając do Lewicy i "giełdy nazwisk", w okręgu elbląskim zrobił się problem. Najbardziej rozpoznawalną i prężnie działającą w regionie osobą jest była posłanka Nowej Lewicy Monika Falej, która jednak nie jest już z partią związana:
"Życzę Elblążankom i Elblążanom mądrych wyborów i pracowitych parlamentarzystów i parlamentarzystek"
– powiedziała w rozmowie z nami Monika Falej.
Nowy układ sił w Sejmie. Ten scenariusz może pogrążyć obecną władzę
Najnowszy sondaż partyjny może budzić niepokój w obozie rządzącym. Choć Donald Tusk nadal może mówić o prowadzeniu swojej formacji, wyraźnie widać zmianę trendu – Koalicja Obywatelska traci, a Prawo i Sprawiedliwość zaczyna odrabiać straty.
Badanie przeprowadzone przez Research Partner na panelu Ariadna pokazuje, że KO może obecnie liczyć na 30,6 proc. poparcia, co oznacza spadek o jeden punkt procentowy względem poprzedniego pomiaru. Na drugim miejscu znalazło się PiS z wynikiem 26,4 proc., notując jednocześnie niewielki wzrost.
Trzecią siłą pozostaje Konfederacja, kierowana m.in. przez Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, która uzyskała 10,5 proc. poparcia. Do Sejmu weszłaby również Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna z wynikiem 7,7 proc. oraz Lewica, która osiągnęła 6,7 proc.
Poza parlamentem znalazłyby się natomiast mniejsze ugrupowania. Partia Razem uzyskała 2,9 proc. poparcia, Polska 2050 – 1,7 proc., a Polskie Stronnictwo Ludowe – 1,6 proc. Choć w przypadku PSL należy zaznaczyć, że formacja ta od wielu lat jest niedoszacowana w sondażach, aczkolwiek tak złych notowań nie miała już dawno.
Badanie przeprowadzone zostało na Panelu Badawczym Ariadna w dniach 20–23 marca na próbie 1080 dorosłych Polaków.
Pracownia Research Partner zwróciła się o oszacowanie prawdopodobnego podziału mandatów do dr. Macieja Onasza, adiunkta w Katedrze Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego, który zajmuje się właśnie badaniami rozkładu poparcia politycznego poszczególnych ugrupowań.
Zgodnie z jego wyliczeniami Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 185 mandatów, Zjednoczona Prawica na 167, Konfederacja na 50, Konfederacja Korony Polskiej na 36, a Lewica na 22.
Taki układ oznaczałby poważny problem dla rządzącej większości. Nawet zwycięstwo KO nie gwarantowałoby bowiem zdolności do samodzielnego rządzenia, a słabe wyniki dotychczasowych koalicjantów znacząco ograniczałyby możliwości budowy stabilnej większości parlamentarnej.
"Przy takim układzie sił obecna koalicja rządząca dysponowałaby łącznie 207 mandatami, natomiast ugrupowania opozycyjne miałyby 253 posłów"
– podkreśla ekspert.
Analiza mandatów: możliwy podział sił w okręgu elbląskim
Jak przełożyłyby się najnowsze wyniki sondażowe na realny podział mandatów w okręgu elbląskim? Specjalnie dla nas dr hab. Krzysztof Sidorkiewicz, prof. uczelni, Akademia Nauk Stosowanych w Elblągu przygotował symulację opartą na metodzie d’Hondta. Wyniki pokazują, że układ sił może być znacznie bardziej wyrównany niż w poprzednich wyborach, a kluczową rolę odegrają ewentualne koalicje.

Metoda d’Hondta w praktyce. Kto bierze mandaty?
Punktem wyjścia do analizy są wyniki sondażu:
Koalicja Obywatelska – 30,6%
Prawo i Sprawiedliwość – 26,4%
Konfederacja – 10,5%
Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 7,7%
Lewica – 6,7%
Pod progiem:
Partia Razem – 2,9%
Polska 2050 – 1,7%
PSL – 1,6%
W okręgu elbląskim do zdobycia jest 8 mandatów. Po przeliczeniu głosów metodą d’Hondta otrzymujemy następujące ilorazy:
KO: 30,6 | 15,3 | 10,2 | 7,65
PiS: 26,4 | 13,2 | 8,8 | 6,6
Konfederacja: 10,5 | 5,25 | 3,5
KKP: 7,7 | 3,85
Lewica: 6,7 | 3,35
8 najwyższych wyników:
KO — 30,6
PiS — 26,4
KO — 15,3
PiS — 13,2
Konfederacja — 10,5
KO — 10,2
PiS — 8,8
KKP — 7,7
Podział mandatów:
Koalicja Obywatelska — 3 mandaty
Prawo i Sprawiedliwość — 3 mandaty
Konfederacja — 1 mandat
Konfederacja Korony Polska — 1 mandat
Lewica — 0 mandatów
Wniosek: do gry wchodzi nowy gracz – środowisko Grzegorza Brauna – kosztem Lewicy, która przy tym poziomie poparcia wypada poza podział mandatów.
Symulacje koalicyjne – kto zyskuje najwięcej?
Dr hab. Krzysztof Sidorkiewicz przygotował dla nas również kilka ciekawych scenariuszy koalicyjnych.
1. Koalicja KO + Lewica (37,3%)
Podział mandatów:
KO + Lewica — 4 mandaty
PiS — 3 mandaty
Konfederacja — 1 mandat
KKP — 0 mandatów
Wspólny start daje dodatkowy mandat i eliminuje ugrupowanie Grzegorza Brauna z podziału mandatów.
2. Połączona Konfederacja (18,2%)
Podział mandatów:
KO + Lewica — 4 mandaty
PiS — 2 mandaty
Konfederacja + KKP — 2 mandaty
Zjednoczenie prawej strony poza PiS oznacza stratę jednego mandatu przez PiS
3. Dwa wielkie bloki
Blok KO + Lewica + PSL + Polska 2050 + Razem – 43,2%
Blok PiS + Konfederacja + KKP – 44,6%
Podział mandatów:
Blok rządowy — 4 mandaty
Blok prawicowy — 4 mandaty
Mimo przewagi procentowej jednego bloku, wynik mandatowy to remis 4:4 – klasyczny efekt metody d’Hondta przy wyrównanym poparciu.
"Metoda D’Hondta to sposób przeliczania głosów na mandaty, który faworyzuje większe partie. Polega na podzieleniu liczby głosów każdej partii przez kolejne liczby naturalne (1, 2, 3 itd.), a następnie wybraniu najwyższych wyników aż do rozdysponowania wszystkich mandatów. Każdy z tych wyników oznacza jeden mandat dla danej partii"
- wyjaśnia dr hab. Krzysztof Sidorkiewicz, prof. uczelni, Akademia Nauk Stosowanych w Elblągu .
Jak to działa?
"Liczymy głosy każdej partii, dzielimy liczbę głosów każdej partii przez kolejne liczby naturalne: 1, 2, 3, 4, itd. Tworzymy tabelę wyników dzielenia. Wybieramy najwyższe wyniki, aż rozdzielimy wszystkie mandaty. Każdy „wybrany” wynik = 1 mandat dla danej partii"
- opisuje w skrócie sposób liczenia nasz ekspert dr hab. Krzysztof Sidorkiewicz.
To dopiero początek układanki
Warto raz jeszcze podkreślić, że wszystkie wymienione przez nas nazwiska funkcjonują obecnie wyłącznie w sferze spekulacji i nie stanowią oficjalnych list wyborczych. Na obecnym etapie należy je traktować jako element politycznych spekulacji, ponieważ partie nie rozpoczęły jeszcze formalnego procesu układania i zatwierdzania list wyborczych. Ostateczne decyzje zapadają zwykle dopiero na kilka miesięcy przed wyborami i są wynikiem wewnętrznych negocjacji, analiz sondażowych oraz strategii ogólnokrajowych.
Jednocześnie warto podkreślić, że pojawiające się w przestrzeni publicznej nazwiska nie są przypadkowe. Zostały wskazane przez nasze sprawdzone źródła z różnych ugrupowań politycznych, co oznacza, że znajdują się realnie w kręgu rozważań partyjnych. Nie przesądza to jednak o ich ostatecznym starcie.








![Kierowca zginął na miejscu [ZDJĘCIA] Kierowca zginął na miejscu [ZDJĘCIA]](https://static2.expresselblag.pl/data/articles/sm-4x3-kierowca-zginal-na-miejscu-zdjecia-1774798700.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze