Pierwsze minuty meczu toczyły się w bardzo szybkim tempie, a zawodniczki obu drużyn od samego początku narzuciły wysoką intensywność gry. Już w 4. minucie oba zespoły miały na swoich kontach po trzy bramki, co zapowiadało wyrównane widowisko. W kolejnych minutach przyjezdne wykorzystały chwilę słabości gospodyń i odskoczyły na dwa trafienia. Podopieczne Magdaleny Stanulewicz szybko jednak poprawiły skuteczność w ataku, zanotowały cenny przechwyt w defensywie i doprowadziły do wyrównania na 7:7.
W następnych fragmentach meczu tempo rozgrywania akcji nieco zwolniło. Po obu stronach pojawiały się błędy, a piłka nie trafiała już tak często między słupki. Od 17. minuty zdecydowanie lepiej na parkiecie zaczęły prezentować się zawodniczki Startu. Gospodynie nie tylko skutecznie kończyły swoje akcje ofensywne, ale także bardzo dobrze funkcjonowały w obronie, a między słupkami mogły liczyć na pewne interwencje Małgorzaty Ciąćki. W ciągu zaledwie ośmiu minut elblążanki zdobyły aż siedem bramek, tracąc w tym czasie tylko dwie, co pozwoliło im wyraźnie odskoczyć rywalkom. Końcówka pierwszej połowy była już bardziej wyrównana - bramki padały naprzemiennie, jednak wypracowana wcześniej przewaga pozwoliła gospodyniom zejść na przerwę przy korzystnym wyniku 19:14.
Po zmianie stron gospodynie nie zamierzały zwalniać tempa. Nadal grały pewnie i konsekwentnie, były skuteczne w ataku i stopniowo powiększały swoją przewagę, która w pewnym momencie wzrosła do ośmiu trafień. Dobrą passę miejscowych przerwała Kinga Strózik, a po udanej interwencji Marty Wawrzynkowskiej swoją szansę wykorzystała Dominika Andronik. Przyjezdne stanęły przed szansą zdobycia trzeciego gola z rzędu, jednak nie wykorzystały rzutu z linii 7. metra.
Mimo tych prób przewaga elblążanek wciąż pozostawała wysoka i w 48. minucie tablica wyników wskazywała 28:20. Niezrażone tym gliwiczanki podjęły jednak walkę o odrobienie strat i z dużą determinacją zaczęły niwelować dystans. Udało im się zmniejszyć różnicę do pięciu trafień. Gdy na ławkę kar powędrowała Klaudia Grabińska, rywalki wykorzystały większą przestrzeń na parkiecie i dorzuciły kolejne dwie bramki. Po następnej stracie elblążanek Sośnica trafiła na 31:28 i emocje w końcówce spotkania ponownie sięgnęły zenitu. Gospodynie zachowały jednak zimną krew, przetrwały trudny moment i ostatecznie dowiozły prowadzenie do końcowej syreny, zwyciężając 32:29.
Na podkreślenie zasługuje także atmosfera, jaka panowała w hali. Kibice Startu po raz kolejny stworzyli niesamowite widowisko na trybunach, a głośny i nieustający doping niósł zespół przez całe spotkanie, szczególnie w trudnych momentach drugiej połowy, gdy rywalki zaczęły odrabiać straty.
Nagrodę MVP spotkania w pełni zasłużenie otrzymała Małgorzata Ciąćka, która była prawdziwym filarem w bramce Startu. Jej pewne interwencje w kluczowych momentach meczu dawały.
Tak podsumowała mecz trenerka naszego zespołu, Magdalena Stanulewicz:
„Zdecydowanie potwierdzam, zaczęłyśmy bardzo dobrze grać w obronie. Pojawiły się co prawda kary dwuminutowe, ale to jest piłka ręczna i takie sytuacje są normalne. Grałyśmy bardzo konsekwentnie i dokładnie tak, jak planowałyśmy. Z tego jestem najbardziej zadowolona, że realizowałyśmy założenia i nie było zbędnego wymyślania swojej piłki ręcznej.
Musimy dalej pracować i wierzyć w to, co robimy. Myślę, że to zwycięstwo doda nam trochę wiatru w żagle, bo na te punkty długo czekałyśmy. Dzisiaj wreszcie są, a w następnym meczu u siebie, ostatnim meczu domowym - powalczymy o komplet punktów.”
Energa Start Elbląg – SPR Sośnica Gliwice 32:29 (19:14)
Energa Start: Ciąćka, Pentek, Suliga – Pahrabitskaya 8, Grabińska 7, Masalova 5, Terzic 3, Kozłowska 3, Szczepaniak2, Wicik 1, Kuźmińska 1, Szczepanek 1, Chwojnicka 1, Tarczyluk.
Karne: 6/6
Kary: 16 min. (Szczepaniak, Grabińska 4min, Kozłowska, Szczepanek 4min, Kuźmińska, Terzić)
Sośnica: Glosar, Wawrzynkowska, Osowska – Andronik 10, Dmytrenko 4, Kozimur 4, Strózik 3, Mokrzka 2, Guziewicz 2, Tukaj 2, Leśniak 1, Kaczmarek 1, Pilikauskaite, Szczotka, Skubacz.
Karne: 3/4
Kary: 6 min. (Tukaj, Pilikauskaite, Kozimur)
Spotkanie sędziowali: Korda Dominik, Strzelczyk Marek
Delegat ZPRP: Lemanowicz Bogdan












Napisz komentarz
Komentarze