Zielony Budżet to narzędzie, dzięki któremu elblążanie mogą realnie wpływać na wygląd swojego najbliższego otoczenia. Projekty mogą dotyczyć terenów należących do miasta. Maksymalna wartość jednego zgłoszonego pomysłu wynosi 25 tysięcy złotych, a łączna pula środków przeznaczonych na realizację inicjatyw to 100 tysięcy złotych.
W tegorocznej edycji szczególną uwagę zwrócono na działania związane z zatrzymywaniem wody w mieście. Rozwiązania oparte na zieleni pozwalają ograniczyć spływ wody do kanalizacji, poprawiają mikroklimat i pomagają obniżyć temperaturę w czasie upałów.
W ramach Zielonego Budżetu mieszkańcy mogą zgłaszać między innymi projekty polegające na odbetonowaniu fragmentów przestrzeni i tworzeniu rabat roślinnych, sadzeniu drzew i krzewów przy ulicach, parkingach czy placach, a także zakładaniu wieloletnich łąk kwietnych w miejsce intensywnie koszonych trawników. Możliwe jest także powiększanie mis wokół drzew, tworzenie zielonych dachów i zielonych ścian, budowa ogrodów deszczowych w pojemnikach czy projektowanie niecek retencyjnych i pasów zieleni zatrzymujących wodę.
Do katalogu pomysłów należą również nawierzchnie przepuszczalne połączone z nasadzeniami oraz tzw. suche strumienie, które pomagają kierować wodę opadową do gleby. Takie rozwiązania sprzyjają poprawie jakości powietrza, zwiększają ilość zieleni i sprawiają, że przestrzeń miejska staje się bardziej przyjazna dla mieszkańców.
Jak podkreśla Alicja Ciereszko, Zielony Budżet to także forma współdecydowania o rozwoju miasta. Dzięki inicjatywie mieszkańcy mogą wskazywać miejsca wymagające zmian i wspólnie dbać o najbliższe otoczenie.
Wnioski do Zielonego Budżetu 2026 można składać do 16 kwietnia 2026 roku. Po przeprowadzeniu oceny formalnej i merytorycznej zgłoszone projekty zostaną poddane głosowaniu mieszkańców. To właśnie elblążanie zdecydują, gdzie w mieście pojawią się nowe ogrody deszczowe, nasadzenia drzew czy zielone przestrzenie zatrzymujące wodę.
Organizatorem programu jest Miasto Elbląg, a partnerem inicjatywy jest stowarzyszenie „Bez Lipy”.













Napisz komentarz
Komentarze