Energa Start Elbląg po niezwykle emocjonującym spotkaniu przegrała na wyjeździe z TAURON Ruchem Szczypiorno Kalisz 37:38. Była to trzecia konfrontacja obu zespołów w ORLEN Superlidze Kobiet i jednocześnie pierwsza porażka elblążanek w bezpośrednich starciach.
Początek meczu należał do gospodyń, które po trafieniu Natalii Stokowiec szybko objęły prowadzenie. Energa Start odpowiedziała niemal natychmiast, skuteczna w ofensywie Paulina Kuźmińska doprowadziła do wyrównania. Już od pierwszych minut tempo spotkania było bardzo wysokie, a oba zespoły postawiły na szybki atak i dynamiczną grę.
W 5. minucie kaliszanki prowadziły 5:2, jednak elblążanki szybko zniwelowały straty i po kolejnym trafieniu Kuźmińskiej doprowadziły do remisu 6:6. Przez kolejne minuty żadna z drużyn nie była w stanie zbudować wyraźnej przewagi. W 18. minucie Start prowadził 12:10, ale gospodynie błyskawicznie odpowiedziały i objęły prowadzenie 13:12. Gra falowała, a wynik wielokrotnie wracał do remisu. Do przerwy minimalną zaliczkę miały Elblążanki - 20:19.
Po zmianie stron Energa Start mogła powiększyć przewagę. Dwa trafienia z rzędu Marii Szczepaniak dały sygnał do ataku, jednak niewykorzystane sytuacje i błędy w rozegraniu pozwoliły kaliszankom ponownie przejąć inicjatywę. W 40. minucie gospodynie prowadziły 26:24, głównie dzięki skuteczności Anny Diablo z rzutów karnych.
Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa wymiana ciosów. W 52. minucie na tablicy widniał wynik 33:32 dla Startu, jednak decydujący fragment należał do zespołu z Kalisza. Skuteczna defensywa, szybkie kontrataki i trzy kolejne bramki pozwoliły gospodyniom wyjść na prowadzenie 35:33. Mimo ambitnej walki do ostatnich sekund, elblążankom nie udało się już odwrócić losów spotkania. Ostatecznie TAURON Ruch Szczypiorno Kalisz zwyciężył 38:37.
– To był bardzo wyrównany mecz, ale przy takim wyniku widać, że z naszej strony zabrakło przede wszystkim obrony. Byłyśmy niedokładne i nieskuteczne, dlatego trudno szukać dziś pozytywów - mówiła po spotkaniu trenerka Energi Start Elbląg, Magdalena Stanulewicz. - Zespół z Kalisza grał konsekwentnie, stosując proste rozwiązania, z którymi nie potrafiłyśmy sobie poradzić. Stąd taki rezultat. To był słaby mecz w naszym wykonaniu i jestem z niego bardzo niezadowolona.
Na szczególne uznanie zasługuje fantastyczny doping kibiców Energa Start Elbląg, którzy przez całe spotkanie głośno wspierali swój zespół. Część z nich dotarła do Kalisza bezpośrednio z Warszawy, gdzie kilka godzin wcześniej uczestniczyła w finale mistrzostw Polski Juniorek z udziałem MKS Truso Elbląg. Dziękujemy za ten niesamowity doping i obecność na trybunach!
Tytuł MVP spotkania trafił ex aequo do Natalii Doktorczyk z TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz oraz Pauliny Kuźmińskiej z Energi Start Elbląg, obie zawodniczki uzyskały taką samą liczbę głosów w oficjalnej aplikacji ORLEN Superligi.
Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz - Energa Strat Elbląg 38:37 (19:20)
Kalisz: Gryczewska, Fornalczyk - Diablo 10, Doktorczyk 8, Bondarenko 5, Szarkova 4, Trawczyńska 4, Stokowiec 3, Kiprijanovska 2, Jasinowska 1, Widuch 1, Petroll, Gęga, Bury.
Karne: 10/10
Kary: 6 min. (Kiprijanovska, Gęga 4 min)
Energa Start Elbląg: Suliga, Ciąćka, Pentek - Kuźmińska 7, Grabińska 6, Zych 5, Masalova 5, Kozłowska 4, Szczepaniak 4, Pahrabitskaya 2, Tarczyluk 2, Szczepanek 1, Chwojnicka 1, Terzić.
Karne: 3/3
Kary: 4 min. (Kozłowska, Szczepaniak)
Spotkanie sędziowali: Leszczyński Bartosz, Piechota Marcin
Delegat ZPRP: Majka Marek












Napisz komentarz
Komentarze