Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Start postraszył mistrzynie [GALERIA ZDJĘĆ]

To miał być kolejny krok mistrzyń Polski w stronę obrony tytułu. Tymczasem w Elblągu dostały twardą lekcję walki. Dziewczyny z Energi Start postawiły się Zagłębiu Lubin, strzeliły 33 bramki i przez długie fragmenty grały jak równy z równym. Wynik? 39:33 dla faworyta. Emocje? Zdecydowanie większe niż wskazywała tabela.
Start postraszył mistrzynie [GALERIA ZDJĘĆ]

Źródło: Energa Start Elbląg

W sobotę tj. 1 lutego na elbląskiej hali rozegrał się mecz piłki ręcznej. W przedostatnim meczu rundy zasadniczej ORLEN Superliga Kobiet Energa Start Elbląg podejmował aktualne mistrzynie Polski – KGHM MKS Zagłębie Lubin. Zespół z Lubina przyjechał do Elbląga jako zdobywczynie potrójnej korony i współlider tabeli, ale od pierwszych minut było jasne, że to nie będzie łatwy wieczór.

Start rozpoczął mecz bez respektu. Pierwsza bramka, szybkie tempo i agresywna obrona natychmiast porwały trybuny. Elblążanki grały odważnie, szukały swoich szans w ataku pozycyjnym i długo dotrzymywały kroku faworytkom. Do 18. minuty wynik był remisowy, a Zagłębie musiało sięgnąć po pełnię doświadczenia, by odzyskać kontrolę nad spotkaniem.

Kluczowa okazała się końcówka pierwszej połowy. Mistrzynie Polski poprawiły defensywę, ograniczyły liczbę błędów i zaczęły wykorzystywać potknięcia Startu. Lepsza skuteczność rzutowa oraz bardzo dobra postawa bramkarek Zagłębia pozwoliły gościom zbudować pięciobramkową przewagę. Do przerwy było 22:17 dla zespołu z Lubina, choć obraz gry wciąż pozostawał znacznie bardziej wyrównany niż sugerował wynik.

Po zmianie stron elblążanki nie spuściły głów. Zmiana w bramce i kilka dobrych interwencji dodały zespołowi energii. Start próbował skracać dystans, grał ambitnie i z dużym zaangażowaniem. Przez długie fragmenty druga połowa toczyła się w rytmie bramka za bramkę. Gdy tylko gospodynie zbliżały się na kilka trafień, Zagłębie natychmiast odpowiadało, pokazując klasę i ligowe doświadczenie.

Zespół z Lubina był chłodniejszy w kluczowych momentach. Lepiej radził sobie w defensywie, częściej zmuszał rywalki do błędów i skuteczniej wykorzystywał rzuty karne. Start walczył do końca, ale nie zdołał już realnie zagrozić mistrzyniom. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 39:33 dla Zagłębia.

Na tle wymagającego rywala kilka zawodniczek Energa Start Elbląg szczególnie zapisało się w tym spotkaniu i potwierdziło, że forma zespołu idzie w dobrą stronę. Na parkiecie wyróżniała się Joanna Kozłowska, która aktywnie uczestniczyła w rozegraniu i często inicjowała akcje ofensywne. Widoczna była także Aleksandra Zych, grająca z dużą energią i zaangażowaniem, zarówno w ataku, jak i w defensywie. Swoje minuty i ważne bramki dołożyły również Paulina Kuźmińska oraz Maria Szczepaniak. W bramce elbląskiego zespołu pojawiały się Oliwia Suliga i Małgorzata Ciąćka, notując interwencje, które pomagały zespołowi w trudnych fragmentach spotkania.

Choć komplet punktów pojechał do Lubina, w Elblągu nikt nie mówił o jednostronnym widowisku. Start zostawił na parkiecie mnóstwo serca, pokazał ofensywny potencjał i charakter, który może zaprocentować w kolejnych meczach.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama