Funkcjonariusze zaproponowali mu pomoc i skorzystanie z dostępnych instytucji wsparcia. Mężczyzna odmówił. W rozmowie przyznał jednak, że tego wieczoru nie zjadł nic z tradycyjnej wigilijnej wieczerzy — po prostu dlatego, że jej nie miał.
Policjanci podzielili się z nim tym co zabrali od swoich bliskich, przed wyjściem na służbę.
Ta historia przypomina, że pomoc nie zawsze musi być wielka ani systemowa. Czasem wystarczy uważność, zatrzymanie się na chwilę i zwykły ludzki gest. Zwłaszcza w czasie, który tak często kojarzymy z empatią i dzieleniem się z innymi.

Napisz komentarz
Komentarze