traty materialne okazały się jednak ogromne. Część domu, w której mieszkało młodsze pokolenie, nadaje się jedynie do rozbiórki. Druga część, zajmowana przez rodziców, wymaga gruntownego, pełnego odbudowania – od konstrukcji dachu, przez ściany, aż po fundamenty. To nie jest zwykły remont, lecz próba przywrócenia do życia miejsca, które przez lata było centrum rodzinnych spotkań i codziennego bezpieczeństwa.
Dziś cała rodzina mieszka tymczasowo u bliskich. Choć wdzięczni za pomoc, wciąż patrzą na swoje zniszczone gospodarstwo z nadzieją, że uda się je uratować. Zbliżające się Święta Bożego Narodzenia mają być czasem spokoju i bliskości, lecz w tym roku przyniosą przede wszystkim poczucie straty.
Aby rodzina mogła odbudować swój dom i wrócić do normalności, potrzebne jest wsparcie osób, które nie są obojętne na ludzkie dramaty. Każda pomoc przybliża ich do chwili, w której z popiołów znów powstanie miejsce, które mogą nazwać swoim.



















Napisz komentarz
Komentarze