Pierwsza kwarta padła łupem Mikstolu. Tylko kilka pierwszych minut trwała wyrównana walka. Później gospodarze, z większą lub mniejszą przewagą, najpierw odskoczyli, a potem przejęli kontrolę nad pojedynkiem. Mimo tego, Energa nie poddawała się.
Druga kwarta to pościg elblążan, natomiast, gdy już udało się zbliżyć, z 20 na 6 punktów do Tarnovii, ta wrzuciła jednak wyższy bieg i do przerwy prowadziła 48:33. Trzecia kwarta to tylko chwilowe przebłyski naszych koszykarzy. Dystans się powiększył i raczej nie było wątpliwości, kto wygra. Czwarta kwarta to zwycięstwo Energi, ale nie dało to ostatecznie sukcesu w delegacji.
Warto powiedzieć, że do gry powrócili Kacper Szuszkiewicz, Paweł Budziński i Kacper Jastrzębski. Czterech graczy Elbasket rzuciło ponad 10 punktów, a Jastrzębski miał aż 15 zbiórek. Jest to pozytywny sygnał przed meczem 1 marca, w którym zagramy u siebie z Eneą Astoria Bydgoszcz, bezpośrednim rywalem, w grze o pierwsza ósemkę i play-off.
Mikstol Tarnovia Tarnowo Podgórne - Energa Basketball Elbląg 90:78 (27:15, 21:18, 25:20, 17:25)
Energa Basketball Elbląg: Świdziński 17 (2), Stawiak 16 (1), Prokurat 15 (2), Jastrzębski 13 (1), Pawlak 3, Szuszkiewicz 8 (2), S. Kloska 6, Krakowski, Budziński












Napisz komentarz
Komentarze