Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.cmentarz.elblag.pl/

Kto rywalem Elbasket? „Kluczowa koncentracja”

Energa Basketball Elbląg zakończyła sezon zasadniczy. Nasi koszykarze mają teraz trzy tygodnie na przygotowanie się do turnieju półfinałowego o awans do drugiej ligi. Jest to pierwszy etap walki o upragniony cel. Pytamy trenera o przebieg kampanii i zastanawiamy się nad tym, kogo może przydzielić nam los.
Kto rywalem Elbasket? „Kluczowa koncentracja”
Kacper Jastrzębski, Piotr Prokurat i Przemysław Zamojski czekają na rywali w barażach o drugą ligę koszykówki

Autor: Michał Libuda

Elbasket pokonał Szkołę Gortata, czytaj relację oraz zobacz galerię tutaj

Drużyna trenera Arkadiusza Majewskiego zrobiła coś, co nie udało się żadnej innej ekipie w trzeciej lidze w tym sezonie. Wygrała wszystkie mecze. Owszem, trzeba pamiętać o sile rywali, ale, idąc za słowami legendarnego Kazimierza Górskiego, jeżeli szczęście się powtarza, to nie jest już szczęście. 

- Przede wszystkim chcieliśmy znaleźć się w grupie zespołów, awansujących dalej. W zasadzie niespodziewanie osiągnęliśmy bilans 18:0 (wszystkie mecze wygrane – przyp. red.). Jednak w tak długim sezonie zawsze zdarzają się mecze słabsze. Wpływa na to koncentracja czy kontuzje. To mogło się dzisiaj zemścić – mówił szkoleniowiec gospodarzy.

Mecz ze Szkołą Gortata był weryfikacją aktualnej formy i pierwszym etapem przygotowań do barażów.

 - Bardzo podobny mecz mieliśmy w Gdańsku. Szczęśliwie wygrany dwoma punktami. Bardzo trudna przeprawa w Piszu. Do pewnego momentu rywal postawił nam bardzo trudne warunki. Trudna przeprawa była także z Trójeczką Olsztyn na wyjeździe – analizował.

Nad czym trzeba pracować?

 - Dobrze, że taki mecz mieliśmy na koniec rundy. W poprzednich spotkaniach mimo wszystko udawało nam się wygrywać i to znacznie. Mamy swoje kłopoty, przede wszystkim jeżeli chodzi o koncentracje, przez pełne 40 minut. Po fragmentach bardzo fajnej gry, mamy przewagę kilkunastu punktów, ale wtedy zdarzają się nam niewymuszone straty, zbyt nonszalanckie podania i przeciwnik zdobywał punkty. Albo nie trafiamy prostego rzutu spod kosza, a przeciwnik odpowiadał trójką – opowiadał.

Trenera cieszy fakt, że każdy może wziąć odpowiedzialność za drużynę.

 - Jednak zawsze w czasie meczu ktoś w jakimś momencie się wstrzeli i zdobędzie trochę trójek. Dzisiaj Przemek Zamojski był poza takimi sytuacjami rzutowymi. Na koniec trafiał jednak do kosza i wywalczył rzuty osobiste. To nam dało bezpieczną przewagę. Cieszy to, gdy nie trafia jeden, to robi to drugi – przedstawia.

Sosnowiec, Legnica czy Łódź?

Rzut oka na trzecią ligę w Polsce pokazuje, kto stawia sobie za cel awans. W „okręgu” poznańskim to przede wszystkim miejscowa Politechnika, Basket Team oraz Basket z Piły. W okręgu dolnośląskim ligę wygrała ekipa z Legnicy (14-2), przed Sokołem Basket Żar i Polonią Świdnica. Tam różnice były minimalne.

Na wschodzie w lubelskim i podkarpackim wystartowały tylko 4 zespoły. A ligę wygrała ZKS Stalowa Wola, przed Sokołem Łańcut i Resovią. W okręgu krakowsko-świętokrzyskim ligę najlepsze okazały się MKS Gorlice (11-1), przed Limanową i Wieliczką. Walka trwała także w okręgu łódzko-kujawskim. Mistrzem została ekipa Politechniki Łódź (14-1), przed Świeciem i Kruszwicą.

W okręgu warszawsko-podlaskim, w dwóch grupach (po 4 zespoły, wyłonione z obszernych eliminacji), liderują Rysie z Sochaczewa i klub z Grodziska Mazowieckiego, przed, odpowiednio, Strategią z Warszawy i Piasecznem.

Najciekawiej było w regionach południowych. W opolskim ligę zdominowały dwa zespoły: Politechnika z Opola i Smyk Prudnik. Na podium znalazł się jeszcze Start Meble Dobrodzień. Poziom wyrównany. Jednak tam odbywają się baraże z grupą śląską. W niej, prawie bezkonkurencyjne, okazało się Zagłębie Sosnowiec (17-1), przed GKS-em Tychy i Żorami.

Cztery kluby z każdego okręgu grały ze sobą. W play-offach do najlepszej czwórki awansowały: Weegree AZS Politechnika Opolska, GKS Tychy, Koszykarski Klub Sportowy Zagłębie Sosnowiec i MKS Smyk Prudnik. Trzecie miejsce wywalczyły Tychy, a pierwsze Zagłębie.

Kacper, to znaczy najlepszy

Warto podsumować sezon naszych koszykarzy także w liczbach. Najskuteczniejszym graczem okazał się Kacper Jastrzębski (298 punktów), przed Piotrem Prokuratem (225) i Dominikiem Pawlakiem (221). Jednak najlepszą średnią wypracował Przemysław Zamojski. W 10 meczach rzucił 217 punktów, co daje 21.7 na pojedynek. Kacper Jastrzębski może pochwalić się średnią 16.6, a Dominik Pawlak 14.7.

Królem trójek został Kacper Szuszkiewicz. Trafił 47 razy z dystansu (średnia 3.1). Przemysław Zamojski 41 razy (4.1), a Piotr Prokurat 34 razy (1.9). 18 meczów jako jedyni zagrali Kacper Jastrzębski i Piotr Prokurat. Ogółem w lidze wystąpiło 19 graczy.

Na losowanie półfinałów baraży zapraszamy we wtorek, 26 marca, od godziny 14:30


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

gość 25.03.2024 11:16
Liczy się zegar a nie syrena. Zegara na You Tube nie widać ale pewnie widzieli sędziowie.

Gość 25.03.2024 09:09
Mimo tego, że jestem kibicem, to oglądając na YT w spowolnionym tempie można zauważyć, że ostatni punkt przeciwników powinien być zaliczony.

Reklama