Jaka będzie przyszłość elbląskiego portu morskiego? – to pytanie zadają sobie nie tylko politycy, czy samorządowcy, ale także mieszkańcy miasta. Na ten temat w Ratuszu Staromiejskim w Elblągu dyskutowali Jerzy Wcisła senator KO oraz Piotr Opaczewski wicewojewoda warmińsko-mazurski. Debata składała się z 5 części. Debatę otworzyły pięciominutowe przemówienia obu gości. - Mam nadzieję, że dzisiejszą debatą rozpoczniemy rozmowy, które będą dotyczyły tego, czy port morski w Elblągu może być iskrą do rozwoju regionu – mówi Piotr Opaczewski wicewojewoda warmińsko-mazurski.
[RETRANSMISJA]
Jerzy Wcisła senator KO: Chciałbym się skupić na istocie problemu. Elbląg ma tradycje hanzeatyckie, następnie port nam odebrano. To dzięki sile samorządu zainwestowano w elbląski port. Spec ustawa z 2017 roku otworzyła drzwi do marzeń Elbląga, czyli utworzenia nowej drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną. Rok 2019 pokazał, że nowa droga wodna nie będzie prowadziła do portu morskiego. Inwestycja, która miała połączyć port morski w Elblągu z morzem została zatrzymana 1 km przed portem. To droga donikąd. To jak autostrada prowadząca w krzaki. PiS buduje przekop, o którym nie marzył. Taki kanał to oszukiwanie elblążan. Kanał nie jest ani dla portu, ani dla miasta, ani dla wojska.
Nie chodzi o rozwój portu, tylko o przejęcie go z rąk samorządu.
Runda druga – wzajemne pytania
Jerzy Wcisła: Minister Śliwka twierdzi, że to z winy samorządu do Elbląga nie dopływają statki. Czy Pan wojewoda też tak uważa?
Piotr Opaczewski: Statki dopływają, gdyby tak nie było, to spółka już dawno by upadła. Elbląg już będzie korzystać na przekopie, nie tylko pod względem ekonomicznym, ale turystycznym – są kolejki do elbląskich marin. Nawet jeśli rząd z samorządem nie dojdą porozumienia i nie dojdzie do budowy obrotnicy, to te statki i tak będą do nas wpływać. Port już zyskuje, na tej inwestycji jaką jest kanał przez Mierzeję Wiślaną.
Jerzy Wcisła: To, że port dzisiaj nie funkcjonuje, to jest wina sytuacji geopolitycznej, a nie wina samorządu.
Piotr Opaczewski:
Jerzy Wcisła: Sejm i Senat przyjęli uchwale o budowie nowej drogi wodnej, zgodnie z usawą o portach i przystaniach morskich inwestycja ma być ralizowana przez państwo. Potem inwestor inormował, ze nie może wydć tych pieniędzy z budżetu państwa. I zwrócili się do samorządu o brakujące pieniądze. Było to już w trakcie inwestycji. Czy nie uważa Pan, że takie rozmowy powinny być prowadzone przed rozpoczęciem instycji?
Opaczewski: Inwestycja została zakończona, rząd zabezpieczył pieniądze na inwestycję. Teraz czas na samorząd. 6 czerwca otwieramy most w Nowakowie – tej inwestycji pierwotnie także nie było w planie. 800 metrów, o które toczy się spór jest za obrotnicą, to leży w gestii zarządu portu.
Jerzy Wcisła: drogę dostępową do portu finansuje rząd. Można zawrzeć porozumienie z samorządem, ale miasto nie otrzymało
Piotr Opaczewski: nie wyobrażam sobie jak port można ukraść Elblągowi. Co to znaczy, że rząd chce ukrać port elblążanom?
Wcisła: Elbląski port jest skazany na sukces. Część statków, które wpływają do gdańskiego portu spokojnie mogą był obsługiwane przez elbląski port. Jeżeli firma będzie elbląska, zyski zostaną w Elblągu, a nie będą odprowadzane np. w Warszawie.
Piotr Opaczewski: Zyski ze Szczecina, Gdyni, czy Gdańska zostają w tych miastach. Te porty generują milionowe zyski. Przy zarządzaniu przez państwo, jest dużo większa szansa, że te nasze marzenia o dochodowym porcie się zrealizują.
Jerzy Wcisła: Rządzący mówili, że port się rozwinie i będzie IV portem RP, że uniezależnimy się transportowo od Rosji. I ja w to wierzę, ale ten tor wodny powinien dotrzeć do Elbląga. Czy liderzy wiedzieli o tym, że inwestycja kończy się przed Elblągiem?
Piotr Opaczewski: Oczywiście, że wiedzieli, ponieważ czytali dokumenty, do których Pan Senator nie dotarł. Granice portu morskiego zaczynają się przed mostem w Nowakowie. Miasto Elbląg doskonałe wiedziało, jakie inwestycje ma do wykonania. Spółka portu morskiego w Elblągu jest zadłużona i nie ma pieniędzy na inwestycje portowe. Miasto nie przygotowało się na to. Liderzy zjednoczonej prawicy doskonale wiedzieli jak ta inwestycja ma wyglądać. A w 2019 roku chyba niektórzy o tym zapomnieli.
Jerzy Wcisła: Liderzy PiS wszystko wiedzieli, ale samorząd nie wiedział. Prezydent miasta nie otrzymał dokumentu, potwierdzającego, że ma współfinansować inwestycję. Zgodnie z ustawą to nie może być dyktat, to może by propozycja.
Piotr Opaczewski: Spółka portu morskiego w Elblągu jest niedoinwestowana. Spółka nie generuje zysku, jak Pan senator ma pomysł na doinwestowanie spółki i skąd i na co?
Jerzy Wcisła: Krajowy Plan Odbudowy umarł. A stąd mogłyby być środki na rozbudowę. Program operacyjny Warmii i mazur, do którego władze Elbląga złożyły dokumenty. Zbudowano kanał militarny dla zabezpieczenia Państwa, a nie wpisano nigdzie, że jest to droga transportowa. Jeśli zostanie zmieniony zapis, to będzie szansa na pieniądze z RPO.
Jerzy Wcisła: Port w Elblągu zaczyna się tam, gdzie przeprawa promowa w Nowakowie. Tu przepływa rzeka Elbląg, która stanowi wewnętrze wody morskie. Jaki jest powód prawny, że nie można tego toru wodnego doprowadzić do nabrzeży portu, jaki jest powód, żeby zakończyć tę inwestycję 800 metrów przed nadbrzeżem?
Piotr Opaczewski: Punkt w okolicach oczyszczalni ścieków – tutaj rząd nie może prowadzić inwestycji, ponieważ są to tereny wewnątrz portowe. W Gdyni jest tak, że do obrotnicy to jest strefa odpowiedzialności państwa, za obrotnicą to są wody wewnątrz portu i dlatego ta część inwestycji powinna należeć do zarządu portu morskiego w Elblągu. Jest to naturalna rzecz i tak być powinno.
Piotr Opaczewski: Nie ma pieniędzy z KPO, nie ma pieniędzy z funduszy europejskich. Odtrącacie pomoc rządu i 100 mln złotych. Jak sfinansować tę inwestycję?
Jerzy Wcisła: Dlaczego samorząd ma finansować rządową inwestycję? Rząd oferuje 100 mln zł. Za to trzeba wykonać końcówkę drogi wodnej, która jest w gestii państwa i wykonać infrastrukturę portową, która także powinna zostać wykonana przez rząd. Więc realnie na rozwój portu morskiego zostanie 0 złotych.
Piotr Opaczewski: 100 mln złotych, które rząd proponuje to są realne pieniądze. Wszystkie małe porty w kraju są niedoinwestowane. Wystarczy dogadać się z rządem i prowadzić elbląską inwestycję.
Runda 3 Pytania od moderatora
Łukasz Nosarzewski: Co się stanie jeśli władze miasta przyjmą propozycję od rządu, a co jeśli nie?
Jerzy Wcisła: Jeżeli władze miasta przyjmą propozycję rządu to Elbląg przestanie być właścicielem portu. Dostanie pieniądze, ale co będzie dalej, tego nie wiemy. Państwo polskie jest bardzo złym gospodarzem. Infrastruktura jest chronicznie niedofinansowana przez państwo. Nie chcę, by Elbląg był kolejnym małym portem źle zarządzanym przez państwo. Jeżeli Elbląg nie przyjmie propozycji rządowych to liczę na to, że mieszkańcy zmienią w wyborach władzę i nie będzie żadnych szantaży. Elbląg już dużo stracił na szantażach polityków.
Piotr Opaczewski: Gdyby nie ingerencje polityków, to nie byłoby nadbrzeża przy wyspie spichrzów, nie byłoby Porta Mare, nie byłoby modernizacji odkrytych basenów. Są dwa rodzaje portów małe porty – do których należy Elbląg i duże porty morskie jak Szczecin, Gdańsk, Gdynia i to od nas zależy, w którym kierunku pójdziemy. Nasze miejsce jest przy Gdyni i Gdańsku. Bez pieniędzy rządowych będzie to mały port, a z pieniędzmi rządowymi – będzie to port średniej wielkości.
Runda 4 – pytania od publiczności
- Warunki nawigacyjne w Kołobrzegu są takie same jak w Elblągu. Dostępność od strony morza zdecydowanie lepsza. Czy możecie podać dobry powód dla którego armatorzy zamiast do Kołobrzegu chcieliby wpływać do portu w Elblągu?
Piotr Opaczewski: Port w Kołobrzegu jest podobny o liczbę przeładunkową do Elbląga. Jednak Elbląg ma dużo większy potencjał przeładunkowy. Znaczenie ma to, gdzie są towary do przeładunku. Elbląg jest oknem na świat dla całego województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.
Jerzy Wcisła: Mamy deklaracje ze strony Gdańska i od armatorów, że łatwiej przenieść przeładunek do Elbląga, niż do Kołobrzegu. Druga rzecz, jeśli porównywać, to wiadomo, że te ładunki, które będą wpływały do Elbląga, będą nie tylko na potrzeby elblążan. A połączenia są dużo lepsze niż z Kołobrzegu. Poza tym infrastruktura portowa jest lepiej przygotowana.
- Jest opinia uzupełniająca w zakresie tego, do kogo należy pogłębienie toru wodnego. Jest niej informacja, że należy to do zarządu portu morskiego.
Senator czy wie że jest opinia uzupełniająza w zakresie teog do kogonależy pogłębienie toru wodnego. Z tego co syszała to należy do spółki portu. Co wybrać czy myslec o przyszłośc wnukow, czy przystąpić do rozmów ponad podziałami.
Jerzy Wcisła: Otrzymałem tę opinię wczoraj i mam wiele wątpliwości co do jej sformułowań. Infrastruktura dostępowa to tor wodny doprowadzający statki do portu, by mogły się tam rozładowywać, natomiast w tej opinii uzupełniającej są pomieszane pojęcia. Tor wody został uznany za infrastrukturę portową.
Opaczewski: Ciesze się ze ta opinia się pojawila dla elblaga i ona jest bardzo dobra, jeśli elblag dogada się z rzadem to ta opinia prawna pozwala te inwestycje przeprowadzić. To furtka by to porozumienie zawrzeć.
- Dlaczego rząd wydal 2 mld złotych na tę inwestycje, a zrzuca 100 mln złotych na samorząd?
Piotr Opaczewski: Rząd swoją inwestycję zakończył, a Elbląg nie zrobił nic. To jest danie szansy elbląskiemu samorządowi.
Jerzy Wcisła: Rząd wydał 2 miliardy złotych. Jak można było ruszyć z inwestycją wiedząc, że nie skończy się tej inwestycji. Tak się nie robi. Zbudowano coś, co nie było założeniem ustawy sejmowej.
Runda 5 Podsumowanie
Jerzy Wcisła: Wprowadzamy standard, który chciałbym był powtarzany. Kanał przez mierzeję wiślaną wraz z drogą wodną mógł być budowany w atmosferze przyjaznej i zgody narodowej. Ustawa, którą przyjęto w 2017 roku została poparta przez wszystkich posłów opozycji. Była atmosfera wspierania. Źle się stało, że to dzisiaj jest kość niezgody. Nadal twierdzę, że nie ma żadnych podstaw prawnych, by żądać od Elbląga, by wykonał z własnego budżetu drogi dostępowe do portu. Opieram się na dokumentach. A nie na słowach. Jeżeli pan wojewoda mówi, że 900 metrów można dokończyć za 4 mln złotych to można wykopać rowek, ale nie można wykonać takiej drogi wodnej, która jest budowana na rzece Elbląg. Samo wzmocnienie brzegów – to koszt 36 mln złotych. Niech rząd dokończy swoją robotę, a samorząd dba o rozwój portu i niech port kwitnie.
Piotr Opaczewski: Patrzymy w ta samą stronę i mam nadzieje, że ta dzisiejsza rozmowa sprawi, że dojdzie do porozumienia. Jeśli port morski w Elblągu ma mieć znaczenie to odpowiedzialność za ten port powinno wziąć państwo. Przemawiają za tym liczby patrząc na 4 największe porty, które są zarządzane przez państwo. Jeśli chcemy mieć port, który będzie portem średnim, to bez ogromnych inwestycji – także inwestycji około portowych jak kolej, drogi to się nie uda. Państwo dobrze zarządza swoimi portami, wiec dobrze będzie zarządzać elbląskim portem.
Całe spotkanie byłe rejestrowane przez kamery telewizji Truso.tv. Retransmisja ze spotkania pojawi się na stronie Express Elbląga już wkrótce. Natomiast na antenie telewizji Truso.tv retransmisje z debaty będzie można obejrzeć w środę – 7.06.2023 roku o godzinie 20:00.











![Raperzy dla elblążanina. Zobacz teledysk [WIDEO] Raperzy dla elblążanina. Zobacz teledysk [WIDEO]](https://static2.expresselblag.pl/data/articles/sm-4x3-raperzy-dla-elblazanina-zobacz-teledysk-wideo-1766078453.jpg)








![Jarmark Bożonarodzeniowy w Elblągu. Co się będzie działo? [PROGRAM] Jarmark Bożonarodzeniowy w Elblągu. Co się będzie działo? [PROGRAM]](https://static2.expresselblag.pl/data/articles/sm-4x3-jarmark-bozonarodzeniowy-w-elblagu-co-sie-bedzie-dzialo-program-1763919684.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze