Informacja szybko zdobyła ogromne zasięgi. Tysiące internautów komentowało sprawę, nie kryjąc oburzenia. Problem w tym, że cała historia okazała się nieprawdziwa.
Biuro Rzecznika Praw Dziecka jednoznacznie zdementowało te doniesienia. Jak podkreślono, nie było żadnego zakazu, a sam urząd nie posiada kompetencji do wprowadzania tego typu ograniczeń.
Źródłem zamieszania był satyryczny wpis opublikowany w mediach społecznościowych. Z czasem zaczął być kopiowany i udostępniany bez informacji, że jest żartem. W efekcie wiele osób uznało go za autentyczną wiadomość.
Sprawa nabrała rozpędu po wcześniejszej dyskusji dotyczącej interwencji Rzeczniczki Praw Dziecka w sprawie promocji jednej z pszczyńskich lodziarni, która od lat rozdawała darmowe lody uczniom ze świadectwami z wyróżnieniem. W tamtym przypadku RPD wystosowała jedynie apel o rozważenie bardziej inkluzywnej formy nagradzania dzieci. Nie był to jednak żaden nakaz.
W Elblągu wiadomość o rzekomym zakazie również wywołała dyskusję. Nauczyciele podkreślają, że szkolne fotografie od wielu lat stanowią ważny element dokumentowania życia placówek.
– To nie jest dobry kierunek, nawet gdyby ktoś rzeczywiście próbował wprowadzać takie rozwiązania. Zdjęcia klasowe wykonywane są od dziesięcioleci. Dzięki nim możemy po latach wrócić do wspomnień, zobaczyć dawnych kolegów i nauczycieli. W szkolnych kronikach to często bezcenne materiały historyczne – mówi nauczyciel jednej z elbląskich szkół podstawowych.
Jak dodaje pedagog, fotografia klasowa to nie tylko pamiątka dla uczniów, ale również dokument pokazujący historię lokalnej społeczności.
– Przeglądając zdjęcia sprzed kilkudziesięciu lat, widzimy nie tylko ludzi, ale też zmieniające się pokolenia, modę czy realia życia szkolnego. To część naszej lokalnej historii – podkreśla.
Podobnego zdania są rodzice uczniów.
– Mam w domu zdjęcia klasowe jeszcze z własnej podstawówki. Dziś, po wielu latach, wracam do nich z ogromnym sentymentem. Można odnaleźć dawnych znajomych, przypomnieć sobie nauczycieli, zobaczyć siebie jako dziecko. To świetna pamiątka i trudno wyobrazić sobie szkołę bez takich fotografii – mówi pani Anna, mama uczennicy jednej z elbląskich szkół.
Rodzice zwracają uwagę, że zdjęcia klasowe często stają się jedyną wspólną pamiątką całego rocznika.
– W czasach telefonów robimy tysiące zdjęć, ale paradoksalnie to właśnie te oficjalne fotografie zostają z nami na całe życie – dodaje.
Wszystko wskazuje na to, że szkolne zdjęcia klasowe nie są zagrożone. Informacja o ich rzekomym zakazie okazała się internetowym fake newsem, który szybko wymknął się spod kontroli.

Napisz komentarz
Komentarze