Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Elblągu, postępowanie w sprawie ekstradycji zostało zainicjowane jeszcze pod koniec 2024 roku. Władze Związku Australijskiego zwróciły się do Polski 21 listopada 2024 r. z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie oraz wydanie podejrzanego. Według australijskich organów ścigania Jan K. ma odpowiadać za zabójstwo, a przeciwko niemu prowadzone jest tam postępowanie karne.
Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Elblągu, ponieważ właśnie na jej terenie znajdowało się ostatnie ustalone miejsce pobytu ściganego w Polsce.
Już 27 stycznia 2025 r. prokurator wydał postanowienie o poszukiwaniu Jana K., a także o jego zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu. Do realizacji tych czynności zaangażowano Komendę Powiatową Policji w Ostródzie oraz Zarząd Graniczny Komendy Głównej Straży Granicznej w Warszawie.
Przełom nastąpił 14 maja 2026 r., kiedy poszukiwany został zatrzymany.
"W dniu 15 maja 2026r prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Elblągu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Jana K. na okres trzech miesięcy od daty zatrzymania. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że wobec ściganego australijski organ sądowy zastosował tymczasowe aresztowanie, a w celu przeprowadzenia postępowania karnego strona australijska zmuszona była do jego poszukiwania Czerwoną Notą Interpolu. Do czasu wdrożenia i przeprowadzenia procedury ekstradycyjnej , przy jednoczesnym ustaleniu , że ścigany może ukrywać się przed organami wymiaru sprawiedliwości, koniecznym jest więc stosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania"
- informuje prok. Ewa Ziębka rzecznik prasowy PO w Elblągu.
Sąd Okręgowy w Elblągu przychylił się do argumentacji prokuratury. Postanowieniem z 15 maja 2026 r. zastosował wobec Jana K. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania do 12 sierpnia 2026 r.
"Obecnie Prokuratura oczekuje na potwierdzenie przez Związek Australijski aktualności wniosków oraz dokumenty niezbędne do rozpoznania wniosku o ekstradycję"
- dodaje prok. Ewa Ziębka rzecznik prasowy PO w Elblągu.

Napisz komentarz
Komentarze