3 kwietnia br drogówka z Ostródy zatrzymała do kontroli drogowej 27-letniego kierowcę Maserati, który na trasie S7 rażąco przekroczył dozwoloną prędkość. Pomiar wykonany policyjnym wideorejestratorem wykazał, że mężczyzna jechał o 109 km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy.
Funkcjonariusze nałożyli na kierowcę mandat karny w wysokości 5 tysięcy złotych. Wysokość mandatu była spowodowana tym, że mężczyzna działał w warunkach tzw. recydywy. Kierowca przyjął mandat, a następnie zgodnie z przysługującym mu prawem, wynikającym z art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, złożył do sądu wniosek o uchylenie otrzymanego mandatu karnego. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Wniosek o uchylenie mandatu złożył ukarany kierowca. Jak wskazano w uzasadnieniu sądu, mężczyzna podnosił, że nie zgadza się z mandatem, ponieważ jego treść była nieczytelna. Według wnioskodawcy nie dało się odczytać ani opisu czynu, ani kwalifikacji prawnej wskazanej na mandacie.
Policja jednak nie składa broni: "w uzasadnieniu swojej decyzji sąd nie odnosi się do kwestii winy i nie kwestionuje faktu popełnienia czynu ani osoby sprawcy, zatem uchylenie mandatu nie oznacza zakończenia sprawy ani zwolnienia kierowcy z odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. W Komendzie Powiatowej Policji w Ostródzie prowadzone są czynności w sprawie o wykroczenie drogowe, dotyczące przekroczenia przez 27-latka prędkości na trasie S7 w dniu 3 kwietnia br" - poinformowała ostródzka policja.

Napisz komentarz
Komentarze