Informację o planowanym wystąpieniu potwierdził rzecznik rządu Adam Szłapka, zaznaczając, że obecnie edukacja zdrowotna pozostaje przedmiotem nieobowiązkowym. Według nieoficjalnych doniesień ma się to jednak zmienić, a zajęcia obejmą wszystkich uczniów.
Jak podkreśla RMF FM, zmiana podejścia ministerstwa wynika m.in. z niezadowolenia szefowej resortu, która od początku opowiadała się za obowiązkowym charakterem tego przedmiotu. Edukacja zdrowotna miała zastąpić wychowanie do życia w rodzinie, jednak początkowo – pod wpływem krytyki ze strony opozycji, środowisk kościelnych oraz części konserwatywnych polityków, w tym z PSL – zdecydowano się na formę fakultatywną.
Z ustaleń wynika, że choć przedmiot stanie się obowiązkowy, zostanie pozbawiony komponentu dotyczącego zdrowia seksualnego. Taka decyzja ma ograniczyć napięcia światopoglądowe i zapobiec potencjalnym protestom środowisk prawicowych.
W koalicji rządzącej panuje przekonanie, że szkoła nie powinna stać się areną sporów ideologicznych, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się prekampanii przed przyszłorocznymi wyborami.

Napisz komentarz
Komentarze