Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jeden krok od tragedii. Straż Miejska w Elblągu apeluje do rodziców

Coraz częściej obserwujemy dzieci chodzące po zamarzniętej rzece Kumieli - "To skrajnie nieodpowiedzialne i grozi tragedią"- ostrzega Straż Miejska w Elblągu.
Jeden krok od tragedii. Straż Miejska w Elblągu apeluje do rodziców

Źródło: Straż Miejska w Elblągu

Lód na rzece nigdy nie jest bezpieczny. Pod jego powierzchnią cały czas płynie nurt, który osłabia strukturę lodu od spodu. Grubość lodu jest nierówna, a w wielu miejscach wyjątkowo cienka. Wystarczy jeden nieostrożny krok, by lód załamał się i doszło do wpadnięcia do lodowatej wody.

Dziś przyłapani młodzi chłopcy tłumaczyli swoje zachowanie tym, że zaspali do szkoły i chcieli sobie „umilić dzień”. Niestety, takie pomysły nie mają nic wspólnego z niewinną zabawą. To realne zagrożenie życia, a konsekwencje mogą być dramatyczne.

Przy obecnych, niskich temperaturach organizm bardzo szybko ulega wychłodzeniu. W takich warunkach liczą się dosłownie sekundy, a pomoc ratunkowa może nie zdążyć na czas. Każde załamanie lodu na rzece to ogromne ryzyko utonięcia lub śmierci z powodu hipotermii.

Straż Miejska w Elblągu apeluje do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi oraz uświadamianie im zagrożeń związanych z chodzeniem po zamarzniętych akwenach. Równie ważna jest reakcja wszystkich dorosłych — nie bądźmy obojętni, gdy widzimy niebezpieczne zachowania.

Zima nie wybacza błędów. Lepiej zareagować teraz, niż żałować, gdy będzie za późno.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama