Silvant Handball Elbląg od początku meczu pokazał, że nie zamierza ułatwiać rywalowi zadania. W świetnej formie był Mateusz Peret, który nie tylko otworzył wynik, ale też wielokrotnie wpisywał się na listę strzelców. W 7. minucie na tablicy było 6:4 dla Elbląga, a po kilku skutecznych akcjach gospodarze prowadzili już różnicą czterech bramek.
Między 16. a 21. minutą Silvant Handball Elbląg przejął całkowitą kontrolę nad meczem – zdobył sześć bramek przy tylko jednej rywala. Niestety, końcówka pierwszej połowy należała do Jezioraka. Po 30 minutach gospodarze prowadzili 19:17.
Po przerwie Silvant znów odskoczył na cztery trafienia po bramkach Nowakowskiego i Pereta. Jednak goście z Iławy stopniowo odrabiali straty. W 38. minucie zrobiło się 22:21, ale elblążanie nie dali się dogonić. W 50. minucie po kolejnym trafieniu Pereta prowadzili 27:23.
Końcówka była jednak dramatyczna. Jeziorak zagrał skutecznie w obronie i doprowadził do remisu 29:29. O losach meczu przesądziły rzuty karne – w nich lepsi okazali się iławianie, którzy wygrali 5:3.











Napisz komentarz
Komentarze