Po analizie sytuacji stwierdzono, że nie doszło do naruszenia granicy powietrznej Polski.
„Zapisy systemów mogły wynikać z panujących warunków atmosferycznych, jednak wymagały reakcji z uwagi na obecność obiektów znajdujących się w bliskości naszej granicy” – czytamy w komunikacie.

Podobna sytuacja miała miejsce dzień wcześniej w Rumunii, gdzie również aktywowano systemy obrony powietrznej.
Szybka reakcja i mobilizacja sił powietrznych pokazują, że system obrony działa sprawnie. Każdy sygnał jest weryfikowany, aby nie dopuścić do zagrożenia dla obywateli.
Dla mieszkańców regionów przygranicznych, takie informacje są szczególnie istotne. Działania wojska budują poczucie bezpieczeństwa i pewności, że potencjalne zagrożenia są na bieżąco monitorowane.












Napisz komentarz
Komentarze