U mieszkańca Elbląga niedawno zdiagnozowano glejaka rozlanego pnia mózgu – jedną z najcięższych i najbardziej agresywnych postaci nowotworu.
"Ta diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba. Robert był zawsze pełen sił, troskliwy, oddany rodzinie. Nieustanna walka – z chorobą, strachem, a teraz także z ogromnymi kosztami leczenia to nasza codzienność"
- pisze rodzina Pana Roberta.
Nowotwór, który zaatakował Roberta, znajduje się w jednym z najważniejszych obszarów mózgu – w pniu, który odpowiada za podstawowe funkcje życiowe, jak oddychanie, poruszanie się czy mówienie. Jego lokalizacja sprawia, że operacja jest niemożliwa, a leczenie wymaga bardzo specjalistycznego i niestety kosztownego leczenia.
Rodzina szuka ratunku w zaawansowanych terapiach, konsultacjach i alternatywnych metodach leczenia, które mogą dać Robertowi szansę na wydłużenie życia i więcej czasu z rodziną.
"Leczenie, transport, konsultacje i leki generują koszty, które znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. Samodzielnie nie damy rady. Dlatego z całego serca prosimy o wsparcie – każda wpłata to cegiełka nadziei, że Robert będzie mógł walczyć dalej"
- pisze rodzina.
Na elblążanina czeka kochająca żona i trójka dzieci, które codziennie pytają, kiedy tata znów będzie się z nimi bawił, tulił i po prostu był obok.














Napisz komentarz
Komentarze