
Za co i jaki grozi nam mandat?
– Jeżeli ktoś będzie jeździł śnieżnym bałwankiem na czterech kołach z taką wyskrobaną szybką, wizjerem, a na dachu będzie czapa śniegu i w pewnym sensie kierowca nie będzie miał dostatecznej widoczności, będzie zagrażał sobie, pasażerom, a także innym osobom na drodze, to za to grozi mu nawet mandat do 3000 złotych – ostrzegł Marek Kąkolewski, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Za co jeszcze grozi nam śnieżny mandat? No to po kolei:
- za nieczytelne tablice rejestracyjne – 500 zł i 8 punktów karnych;
- za kulig samochodem – 500 zł;
- za odśnieżanie auta przy odpalonym silniku – 300 zł;
- za zaśnieżone światła lub urządzenia sygnalizacyjne – 300 zł i 8 punktów karnych;
- za opony z kolcami przy nieodpowiednich warunkach drogowych – 100 zł.












Napisz komentarz
Komentarze